Recenzje

Remigiusz Mróz „Rewizja”

Napisał Blurppp

To z pewnością będzie jedna ze słabszych moich recenzji, ale jakoś kiepsko się pisze czy szerzej myśli zbiera jak człowiek ma za sobą zerwana noc. Do tego stanu doprowadził mnie Remigiusz Mróz i jego powieść „Rewizja”. Po prostu zacząłem czytać i nie mogłem przestać. Od bardzo dawna nic mnie nie wciągnęło aż tak bardzo. Nie wiem co mnie tak chwyciło i nie pozwoliło książki odłożyć, ale  podejrzewam, że przez moja perwersyjna słabość do staczających się kobiet.

RewizjaKto czytał poprzednie tomy wie, Joanna Chyłka zaprzepaściła swoją karierę. Teraz stacza się po równi pochyłej w dół, siedzi w boksie w Galerii Handlowej i udziela porad po 50 zł od sztuki. Ale jej upadek to nie tylko kwestie zawodowe, nie potrafi sobie też ułożyć prywatnego. Wikła się w nic nie znaczące epizody z facetami których imion nie pamięta, została bez przyjaciół a do tego zachowuje się jakby chciała zapić na śmierć. Wtedy pojawia się sprawa. Żona i córka robotnika zostają brutalnie zgwałcone i zamordowane. Obie były wysoko ubezpieczone na życie. Pierwszym podejrzanym o zbrodnię jest właśnie On, choć nic nie świadczy przeciw niemu, no prawie nic, największym „dowodem” jest jego kolor skóry – jest Cyganem. Joannie Chyłce przyjdzie zmierzyć się z uprzedzeniami rasowymi, wejść w niechętny jej zamknięty świat Romów i skrzyżować prawnicze miecze z Konradem Oryńskim, jej dawnym aplikantem. Interesy Ubezpieczyciela reprezentuje bowiem kancelaria Żelazny & McVay. Szybko okaże się również, że prawdziwym właścicielem Towarzystwa Ubezpieczeniowego jest zaprzysięgły wróg Chyłki – Piotr Langer.

Jak widać Remigiusz Mróz w „Rewizji” znowu namieszał swoim bohaterom w życiorysach. Po raz kolejny postawił Joannę w sytuacjach w których większość z nas mogła by sobie nie poradzić. Przy okazji pokazał nam zamknięty świat cygańskich gett i koczowisk oraz rządzących nimi nie pisanych zasad. Powiało egzotyka i przynajmniej w paru momentach dało mocno do myślenia. I chyba właśnie ten opis „zakazanych” rewirów i tamtejszej tradycji zrobił na mnie największe wrażenie. Tylko ciut mniej zadziałały na mnie opisy ciągu alkoholowego, swoistej drogi ku zatraceniu na jakiej znalazła się Chyłka. Przecież powszechnie wiadomo, „białe kołnierzyki” a już kobiety nie piją, piją to lumpy z blokowisk. Przynajmniej w naszym świecie stereotypów. Sytuacja Chyłki pięknie te stereotypy łamie, podobnie jak postać Roma. Obalanie stereotypów to też ważna część „Rewizji”

rewizja

Autograf autora, najlepsze co może spotkać czytelnika

Ale to wszystko to są smaczki, przyprawy dodające aromatu i pikanterii. Mięskiem „Rewizji” jest to co zawsze u Mroza – szybka pogmatwana i nieprzewidywalna fabuła, błyskotliwe dialogi, pasjonujące opisy potyczek sądowych i karkołomne akcje poza nim (genialne opis poszukiwanie cygańskiego kacyka). Może nie ma tu głębi psychologicznej bohaterów, może jest kreślony grubą, ciut toporną kreską podział na czarne i białe ale mnie to nie przeszkadza. Może nałóg i autodestrukcja Pani Adwokat nie został przeanalizowany, nie był dzielenia na czworo, psychologizowania i socjologizowania. I dobrze, bo nie tego spodziewam się tego w tego typu literaturze, tu chodzi o zawładnięcie czytelnikiem od pierwszego zdania i nie puszczenie do końca. I to się udało w stu procentach, czego najlepszym dowodem są moje czerwone od niewyspania oczy. Przeczytanie 624 stron zabrało mi jeden wieczór i jedna noc. Teraz czekam z niecierpliwością na kolejny, już zapowiedziany przez autora tom cyklu. Znów będzie się działo, końcówka „Rewizji” tak naprawdę jest nowym początkiem.. Rewizję POLECAM .

Pozycja jest również dostępna jako audiobook w znakomitej interpretacji Mistrza Krzysztofa Gosztyły

Autor: Remigiusz Mrózblurppp poleca

Tytuł: „Rewizja ”

Wydawca: Wydawnictwo Czwarta Strona

Rok wydania: 2016

Stron: 624

Okładka: miękka

Książkę –egzemplarz z autografem- wygrałem w konkursie na fanpage Audioteka.pl  

 

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl