Recenzje

Remigiusz Mróz „Immunitet” – audiobook

Napisał Blurppp

Uwielbiam cykle książkowe, ale nie lubię… recenzować kolejnych tomów. Jeżeli autor zrobił dobra robotę, to tak naprawdę nie wiele da się dodać względem pierwszego tomu. Czasami jednak trzeba, Tak jak teraz,  kiedy właśnie poznałem „Immunitet” czyli czwartą część prawniczego cyklu Remigiusza Mroza o duecie Chyłka-Zordon. Z drugiej strony pewnie większość czytelników nie zaczyna swoja przygodę z prawnikami ze Złotej od tego tomu. Dlatego wywinę się słomą i zamiast recenzji po prostu ocenie „Immunitet” na tle pozostałych tomów. Tak i łatwiej i chyba dla czytającego moje teksty większa korzyść.    

„Immunitet”Bez umieszczania konkluzji na końcu i zmuszania was do przebrnięcia przez całość: tom czwarty jest drugim z moich ulubionych. Przebił go tylko pierwszy czyli „Rewizja” ,który był zdecydowanie najświeższy i pełen najciekawszych pomysłów fabularnych. Na szczęście tu jest tylko trochę gorzej pod względem intrygi kryminalnej, za to jest sporo lepiej pod innymi względami, o czym za chwile.

Zacznijmy od tego, że Chyłka nadal pije, choć po incydencie z detoksem stara się to ograniczać.  Wciąż nie jest u szczytu formy, kiedy zjawia się u niej znajomy z czasów studenckich, obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Właśnie stanął pod zarzutem rzekomo popełnionego 7 lat wcześniej morderstwa. Rozpoczyna się walka nie tylko o dobre imię sędziego ale również o wyrok uniewinniający. Szybko się okazuje, że oskarżony nie jest postacią kryształowa – ale kto z osób na świeczniku jest – ale czy jest również mordercą?

I tu pojawia się pierwszy wielki plus powieści. Właściwie do ostatnich stron nie wiedziałem jak to się skończy. Fabuła meandruje, zmienia kierunki, gubi tropy i co parę stron zaskakuje czytelnika. Autor co kilka rozdziałów wprowadza nowe logiczne i prawdopodobne fakty z okresu jaki minął od zabójstwa i każdy z nich kompletnie burzy domniemania jakie odnośnie finału rodziły się w mojej głowie. A ja tak lubię, lubię być zaskakiwany.  Mówiąc inaczej, to co w powieści kryminalno-prawniczej jest najważniejsze czyli intryga jest tu na  dobrym poziomie.

Kolejnym wielkim atutem jest silniejsze niż w poprzednich tomach zwrócenie uwagi na nie łatwe relacje Joanny i Konrada. „Immunitet” to książka w której pierwszy raz aż tyle miejsca poświecono na uczuciowy aspekt ich związku. Poprzednie części cyklu, a szczególnie cześć trzecia, traktowały tą płaszczyznę mocno zdawkowo. Tymczasem od sławetnego zajścia przy bilardzie chciało by nastąpiło coś więcej.

Krakowski Bulwar Poleski, to tu wszystko sie zaczeło

Krakowski Bulwar Poleski, to tu wszystko sie zaczeło

Wreszcie ostatni aspekt, kto wie czy nie najważniejszy. Remigiusz Mróz pierwszy raz podnosi tak wyraźnie ważne kwestie społeczne. Jedna z nich jest stosunek do zwierząt, z pewnych względów nie mogę w tej recenzji napisać więcej, ale zrobiło to na mnie spore wrażenie. Drugim jest silne zaakcentowanie problemu zaprzedania się w całości korporacji czy jak wola niektórzy poświęcenie karierze. Przy okazji pojawia się występujący zwykle w parze problem wypalenia zawodowego czasami bardzo młodych ludzi. Jest też jeszcze jedna ważna kwestia, ale ją musicie już odszukać sami.  Do tej pory takie problemy właściwie nie istniały w prozie Remigiusza Moroza, i w tym wypadku „Immunitet” jest wyraźnym skrętem w dobrą stronę.

Jako, że już tradycyjnie kolejne przygody Joanny Chyłki i Zordona poznawałem za sprawą audiobooka to tylko dodam, że dzięki Bogu znowu czytającym jest Krzysztof Gosztyła i znowu robi to w ten jedyny, niepowtarzalny i absolutnie doskonały sposób. Mówiąc inaczej jest to poziom trzech poprzednich części, ale ideałów poprawić się nie da! Za to w środku jest niespodzianka, w powieści znajduje się pewien bardzo ważny monolog padający może nie z ust, ale wyrażający Chyłkę. W tym momencie na scenie pojawia się Anna Dereszowska i to ona wchodzi w rolę Joanny. Fajny pomysł, pewne rzeczy brzmią prawdziwiej gdy mówi o tym kobieta.

Słuchało się tego jak zawsze pysznie, jak zawsze zresztą i jak pewnie będzie słuchało w przyszłości. Powieść po raz kolejny kończy się w sposób jasno pokazujący, że możemy oczekiwać kontynuacji. I myślę, że będzie się działo, bo pewne granice zostały przekroczone, a Joanna Chyłka będzie musiała się sprawdzić na polu jej dotychczas zupełnie obcym. Już czekam na tom piąty a tymczasem polecam czwarty.

Autor: Remigiusz Mrózblurppp poleca

Tytuł: „Immunitet”

Czyta: Krzysztof Gosztyła

Rok wydania: 2016

Czas: 16 godz. 23 min.

Cena: 37,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

audioteka-logo

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl