Recenzje

Remigiusz Mróz „Behawiorysta” – audiobook

Napisał Blurppp

Los lubi hołubce wycinać, „Behawiorysta” miał się nigdy nie ukazać, dopiero wspólnymi siłami wydawcy i redaktorów udało się przekonać Remigiusza Mroza by zmienił zdanie. Na szczęście pisarz uległ i książkę wydano. Dzięki temu my czytelnicy i słuchacze mamy okazje cieszyć się inną od pozostały i w mojej ocenie najlepszą książką tego autora.

behawiorysta-duzeDotychczasowe pozycje tego autora po ważnych problemach raczej się ślizgały, czasem uwypukliły to czy tamto ale nacisk zawsze szedł w fabułę. Tym razem autor odwrócił sytuacje. Cała fabuła ma na celu pokazanie w praktyce, opisanego przez Philippę Foot, dylematu wagonika w różnych wersjach. Przy okazji też lekko nami wstrząsnąć jak trudne wybory może postawić przed nami los.

W ludzkich tkwi mrok, który wychodzi na wierzch gdy zyskują anonimowość

W powieści „Behawiorysta” ów los materializuje się pod postacią szaleńca z chorą wizją. Już w pierwszych scenach autor nie bierze jeńców i kreśli taki oto obraz. Do przedszkola na jednym z opolskich osiedli dostaje się porywacz i szybko zaczyna transmitować swoje poczynania. Oglądających diabelski przekaz stawia przed alternatywą czy za 5 minut ma zastrzelić jedno z dzieci czy przedszkolankę. Dziecko jest ciężko chore i nie wiadomo czy uda się eksperymentalna terapia, zaś przedszkolanka to zdrowa kobieta w sile wieku, matka i żona. Rozpoczyna się zabójcze audiotele.

Na pomoc rusza zespół AT oraz Gerard Edling – eks prokurator, kinezyk, specjalista od komunikacji niewerbalnej, a przy okazji człowiek o zaszarganej opinii. Okazuje się, że szaleńca i behawiorystę łączy znacznie więcej niż ten drugi może podejrzewać nawet w najgorszych koszmarach. Rozpoczyna się wciągająca i pełna napięcia gra w której nic nie jest pewne a Gerald nie ma pewności czy jest graczem czy jedynie pionkiem.  Tymczasem dylematów i trudnych decyzji przybywa, a na wierzch wychodzi to co w ludziach najgorszego.

Remigiusz Mróz „Behawiorysta”

Dylemat wagonika

Napięcie narasta z każdą chwilą, a akcja pędzi w sposób niepozwalający oderwać się od opowieści. Należy to docenić tym bardziej, ze wciąż na pierwszym planie mamy kwestie dylematów moralnych. Zdecydowanie dobra robota.

Na uwagę zasługują jeszcze jedna kwestia. Fabuła jest świetnie zakotwiczona w naszej rzeczywistości. Począwszy od miejsca na które autor wybrał swoje rodzinne okolice czyli Śląsk Opolski, oczywiście ze stolica regionu na czele. Chyba nikt dotychczas nie sportretował unikalnego klimatu tamtego regionu w ten sposób, przynajmniej w literaturze popularnej. Ładnie pokazano mniejszość niemiecką, dwujęzyczne tablice z nazwami miast i wszystko inne co komuś z poza może się z tamtymi terenami kojarzyć.

Do tego mamy bardzo dużo na wiązań do współczesności. Co jakiś czas autor wrzuca coś o czym całkiem niedawno było w prasie albo w serwisach informacyjnych. W efekcie bariera miedzy fikcją a rzeczywistością jest wyjątkowo rozmyta, co nadaje książce wiarygodności. Przy okazji jeszcze jeden smaczek. W „Behawioryście” jest sporo polskiego wina, i to podanego profesjonalnie. Padają konkretne nazwy polskich winnic, opisy ich etykiet wraz ze składem kupaży. Jestem wstanie zaryzykować tezę, że Remigiusz Mróz jako pierwszy na łamach polskiej beletrystyki wymienił nazwę hybrydy „cabernet cortis”. Czytelnicy nie książkowej części tego bloga zrozumieją dlaczego tak bardzo to wybijam i dlaczego mnie to tak bardzo cieszy.

opole-noca

Ta pozycja pokazuje też, jak autor rozwija się pod względem warsztatowym. Wyraźnie widać jak nabrał doświadczenia i o ile płynniej operuje słowem niż w wypadku choćby „Parabelum”. Przy tym pozostaje wierny swojemu stylowi i pewnym cecha, które sprawią, że czytelnik/słuchacz w ciemno rozpozna autora, że wspomnę tylko o dość turpistycznych opisach.  

„Behawiorysta” to kolejna opowieść Remigiusza Mroza jaką miałem okazje poznać w wersji dźwiękowej. Od wszystkich pozostałych, a było ich już kilka różni, go przede wszystkim lektor.  Dotychczas lektorem zawsze był Krzysztof Gosztyła – niekoronowany król polskich audiobooków. Teraz w trudnej roli, bo porównania są nieuniknione, stanął Jacek Rozenek i wyszedł z tego obronną ręka. Oczywiście, jest to inaczej przeczytane, w stosunku do tego co robi twórczością Mroza Gosztyła jest bardziej miękko, delikatniej, wszystko przez dużo wyższy tembr głosu. Do tego Rozenek jest w swojej interpretacji jak by bardziej wycofany, bardziej transparentny. Mimo wszystko bardziej podoba się to jak Mroza czyta Gosztyła.

Jako podsumowanie niech posłuży moje życzenie, aby twórczość Remigiusza Mroza rozwijała się właśnie w tym kierunku. Niech kolejna pozycja sprawnie łączy wartką i wciągającą fabułę z ważnymi kwestiami społecznymi, wszystko niech będzie dobrze osadzone w naszej codzienności.  Takich rzeczy słucha mi się najlepiej.

Autor: Remigiusz Mróz

Tytuł: „Behawiorysta”

Czyta: Jacek Rozenek

Rok wydania: 2016

Czas: 11 godzin 22 minut

Cena: 36,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki 

audioteka-logo

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl