Wino i destylaty

Przeleżany Winny Wtorek – Castano Monastrell Rosado 2012

Napisał Blurppp

Ten wpis powinien ukazać się równy tydzień temu, czyli zaraz po świętach. Ale wiecie jak to ze świętami jest, mieszanka lenistwa i okazji rodzinno-towarzyskich nie pozostawiała czasu na przygotowanie wpisu. Mo to wpis ukazuje się po terminie, czym bardzo wpisuje się w temat Winnego Wtorku a są nim „wina otwarte zbyt późno”. Jak każdy winny chomik mam sporo win które powinny być otwarte już dawno temu, ale jakoś nie było okazji. Jednym z nich jest Bodegas Castano Monastrell Rosado 2012.

W lutym 2014 miałem okazje odwiedzić hiszpański Lewant. Dziś z tamtej wizyty szczególnie mocno pamiętam lądowanie a Alicante. Kiedy wczesnym rankiem, na krakowskich Balicach wsiadałem do samolotu termometry wskazywały jakieś minus dwanaście stopni. Kiedy 3 godziny później wysiadałem na twarzy poczułem słońce a usytuowany przy wyjściu z terminalu wyświetlacz pokazywał plus dziewiętnaście stopni.  Ponad trzydzieści stopni różnicy, fajnie.

Szybki przejazd do hotelu, wyrzucenie walizek, nikt ich nie miał ochoty rozpakowywać. Ciężkie buty szybko zostają zamienione na trampeczki, kurtka na podkoszulek i ruszamy w miasto. Szybki spacer promenadą, palmy i widok na plażę robią wrażenie, potem wyjazd miejska windą i jesteśmy na zamku. Widoki oszałamiają, ale i dopada nas głód. Na dziedzińcu jest małą restauracyjna, zjeść mogąc równocześnie ciesząc oczy takimi obrazami bezcenne, no to zamawiamy. Na nasze talerze trafia oczywiście paella. Do niej butelka Bodegas Castano Monastrell Rosado 2012. Smak jedzenia z pamięci mi wyparował, pewnie przygnieciony przez to co w około, natomiast smak wina pozostał. Ta eksplozja wiśniowo-poziomkowej świeżości, rześka kwasowość i czystość smaku. Wino zrobiło na mnie takie wrażenie, że wiedziałem, że do musze wrócić do domu przynajmniej z jedną butelka.

Nie było większej trudności z zakupem tego wina, przecież to wino powstające w sąsiadującej z Allicante apelacji, produkuje je duża – blisko 600 hektarów winogradów – ale wciąż mająca status rodzinnej Bodega Castano.  Do tego wino ma bardzo charakterystyczną etykietę, dzięki czemu nawet w świetnie zaopatrzonych sklepach specjalistycznych łatwo było ją wypatrzeć. To też zaraz z rana następnego dnia wino zostało kupione, drogo nie było, raptem 5,49 euro. Niestety były to zakupy zrobione właśnie z rana i nie była to jedyna kupiona w tym miejscu butelka, w efekcie przez cały dzień na moich plechach był dość ciężki plecak.

Po powrocie Polska przywitała nas w typowo lutowy sposób, czyli zimnym wiatrem, chlapą i temperatura wahającą się około zera. Nie był to czas na róż w kieliszku, wino trafiło do piwnicy miało czekać na swój „balkoning”. Nie doczekało się nigdy, trwało w zapomnieniu ponad 4 lata i kiedy je otwierałem było już pięciolatkiem, co na większość różów można śmiało określić jako wiek podeszły.      

Bodegas Castano Monastrell Rosado 2012

Bodegas Castano Monastrell Rosado 2012

Jako że takich przetrzymanych win, większość z importu własnego, bo zawsze szkoda je otwierać, mam kilka to tez postanowiłem zaproponować właśnie taki temat Winnych Wtorków, wina zbyt stare. Chodziło mi o dwie rzeczy, po pierwsze, aby kolejny raz podkreślić, ze powiedzenie o tym, że wino im starsze tym lepsze w 90% przypadków jest szkodliwym stereotypem, po drugie, żeby poznać troszkę mechanikę dojrzewania smaku wina.

Odkorkowałem butelkę, obok położyłem notkę degustacyjną sprzed lat i zaczęło się porównywanie. Na mojej notce były poziomki i wiśnie oraz świeżość, w kieliszku pojawił się truskawki w …śmietanie a może w jogurcie, silne tony nabiałowe, może nie maślane, ale właśnie śmietankowe. Do tego truskawka była jak by przetworzona, czułem się jak bym wąchał klasyczny jogurt truskawkowy. Po wiśni nie zostało zbyt wiele śladu. W ustach pierwsza różnica to poziom kwasowości, wino nie stało się mdłe, ale utraciło swój rześki charakter. Co w połączeniu z wyraźnym wygaśnięciem wrażenia świeżości owocu pozbawiło wino najważniejszej cechy – silnego orzeźwienia jakie niosło. Wino nadaj jest pijalne, i nawet smaczne z tym, że z wina wiosenno-letniego zrobiło się wino przedwiośnia i to takiego polskiego przedwiośnia z możliwymi opadami śniegu.

Pięcioletnie Bodegas Castano Monastrell Rosado 2012 jest kolejnym koronny, dowodem na to, że większość win, a w szczególności win różowych powinna być wypita maksymalnie w 2 lata po zabutelkowaniu. I tej zasady się trzymajcie. A ja bardzo żałuję, ze nie wypiłem tej butelki w pierwsze lato po powrocie i nie jest mi żal wydanych pieniędzy, tylko bólu ramion obtartych przez ciężki plecak.  

Wino to mój własny zakup.

Wina przetrzymane pili również:

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl