Wino i destylaty

Pocztówki z Atlantydy

Napisał Blurppp

Podobno to tu była Atlantyda, opiewana przez Platona wyspa-utopia. Opisany okręgami idealny świat zamieszkały przez stworzone przez bogów społeczeństwo doskonałe. Kres przeszedł wraz z erupcja wulkanu. Była ona tak potężna, że jej echo odbiło się nawet w Egipcie, dają początek opowieści o Plagach Egipskich. Dziś Santoryn słynie z wina. 

Dziś Santoryn (Santorinni), będący ważnym ośrodkiem turystycznym, lubi na tej legendzie bazować. Zresztą może to wcale nie legenda tylko prawda. Od czasu rozpoczętych stulecie temu badań Jamesa W. Mavora wiemy, że Santoryn był ważnym ośrodkiem miejskim. Wielu twierdzi, że to tu a nie na Krecie powstała kultura minojska. Badania wciąż trwają, jest wiec szansa na odpowiedź jak to z tą Atlantydą było.  Wracając jednak na moment do wydarzeń sprzed 3600 lat. Zupełnie serio trzeba traktować również legendę plag egipskich. Ich genezą był właśnie wybuch na Santorynie. A właściwie jego następstwa i nie maiło to nic wspólnego z boska interwencją.  Zainteresowanych odsyłam do tego tekstu.

Wulkan na szczęście nie tylko niszczył. Również tworzył, stworzył miedzy innymi niezwykłe wulkaniczne siedlisko. Nie bez powodu białe wina z Santorini uważane są za jedne z najlepszych na świecie, a ja miałem okazje spróbować dwóch z nich. Nie były to wina wielkie, a masowe od dobrego ale dużego producenta, co nie zmienia faktu, że bardzo dobre. Broniły się same, nawet bez legendy, choć to takie fajne myśleć o nich jak o swoistych pocztówkach z Atlantydy. Ale po kolei.

Tsantali to marka znana polskiemu winopijcy, jakiś czas temu wybrane wina z ich oferty były dostępne w Domu Wina. Zawsze były to wina z kontynentu. Szkoda, że były a nie są, bo to świetny i niedrogi producent, do tego producent o znaczeniu mulitregionalnym, dzięki czemu w jego portfolio są znajdziemy wina z różnych regionów Grecji. Ten krótki moment kiedy wina można było kupić w Polsce wspominam dobrze. Dlatego kiedy na targach EnoExpo 2015 zauważyłem stoisko tej sporej ale dobrej firmy winiarskiej natychmiast tam pobiegłem. Tłoku nie było, ba byłem tam sam, po chwili dołączył Wojciech Bosak. Po drugiej stronie stał przesympatyczny Thomas Karpenisis. Wykorzystałem szansę i trafił mi się prywatny masterclass odmian greckich, do tego odbyta w doborowym towarzystwie. Spróbowałem świetnych win i dowiedziałem się bardzo dużo o greckich odmianach endemicznych oraz o tamtejszych regionach winiarskich. To była dobra lekcja rozpisana na 10 etykiet.

Nie na wszystkich z nich znajduje się nazwa Tsantali. Oprócz win sprzedawanych pod własna nazwą w ich ofercie są również wina z SantoWines. I tak wróciliśmy na mityczna Atlantydę. Spróbowałem dwóch różnych ale typowych win z Wyspy.

SantoWines Assyrtiko Santorini P.D.O 2014

assyrtiko

Zacznijmy od rozszyfrowania literek P.D.O. – to skrót od określenia „Protected Designation of Origin” –  skrócie to odpowiednik francuskiego AOC czyli najwyższy stopień apelacji. W tym wypadku jasno określa wyspę Santorini. Teraz kolej na szczep – assyrtiko czyli jedyna z najbardziej cenionych białych odmian greckich. W powszechnej ocenie jego najlepszym siedliskiem jest właśnie Santorini.

SantoWines Assyrtiko Santorini P.D.O 2014 to wino od dużego producenta, dostępne jak Grecja długa i szeroka ale to w żaden sposób nie zmienia faktu, że fajne i smaczne. W nosie cytrusowe na silnej mineralnej podbudowie ( co jest znakiem firmowym szczepu assyrtiko) . W ustach rześkie, zdecydowanie wytrawne, o dobrym świeżym owocu i wyraźnej mineralności. Zdecydowanie więcej niż wino codzienne. Samo smakuje znakomicie ale z tłustą ryba pokaże prawdziwy pazur. Moja ocena bardzo dobre – 5.0.

SantoWines Nykteri Santorini P.D.O 2014

Nykteri

Tu w roli głównej również assyrtiko ale uzupełnione o domieszkę , athiri and aidani. Pewnie większość z was o tych aktorach drugiego planu nigdy nie słyszała. Pozwólcie wiec że ich wam przedstawię. Athiri rośnie na całym południu Grecji, rzadko tworzy się z niego wino odmianowe, najczęściej gra drugie skrzypce, a jego rola to wniesienie do kupażu cytrynowej kwasowości i nadanie winu bardziej zwiewnego charakteru. Królestwem aidani są wyspy greckie z Santorini na czele a cechą wyróżniająca wyrazisty zapach białych kwiatów świetnie komponujący się z powiewem mineralnym assyrtiko.

Nykteri od poprzedniego wina, powstającego w całości w stali, różni również dojrzewanie w beczkach. Nie było to długie dojrzewanie, raptem 3 miesiące, ale zdeterminowało charakter wina. W nosie nie ma po tym zbyt dużo śladów. Panują tu białe kwiaty oraz gruszka i jabłko. Natomiast w ustach delikatny tostowy aromat jest wyraźnie wyczuwalny i fajnie współgra ze świeżą cytrusowa kwasowością i wyraźnym czystym dojrzałym owocem. Na szczególną uwagę zasługuje długi, rześki  posmak. Również bardzo dobre – 5.0.

Do win greckich wrócę niebawem, będzie o ośmiu etykietach z kontynentu. Stay Tuned!

Degustowałem na targach EnoExpo na które byłem zaproszony przez organizatora.

Wina kupicie w sklepie Greek Trade

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl