Recenzje

Paula Hawkins „Zapisane w wodzie” audiobook

Napisał Blurppp

O twórcach mawia się, że ich klasę pokazuje nie najlepiej nawet odebrany debiut a druga pozycja. Nad debiutem myśleli całe życie, przy drugiej pozycji takiego komfortu nie ma. Za to premierze numeru dwa towarzyszą rozdmuchane oczekiwania publiczności i naciski wydawców. I nie ma znaczenia czy chodzi o muzykę, film czy działalność pisarską. To też „Zapisane w wodzie” to swoisty test dla Pauli Hawkins, musi zmierzyć się z popularnością jaka dała jej „Dziewczyna z pociągu”.

„Zapisane w wodzie”I bez zbytniego owijania w bawełnę, trzeba przyznać, że z tego testu wyszła z tarczą, choć trochę poobijana. Udało jej się głownie dlatego, że zamiast szukać nowych rozwiązań formalnych udoskonaliła pomysły które tak dobrze zagrały się w debiucie. „Zapisane w wodzie” to przede wszystkim klimat i nastroje, czasem mroczne czasem pogodne. I właśnie one tworzą unikatową atmosferę książki i powoli staja się swoistym znakiem rozpoznawczym stylu Pauli Hawkins.

Wśród podobieństw warto jeszcze wymienić wielogłos narracyjny (jest ich aż jedenastu), zwykle w pierwszej osobie. Kolejnym sprawdzonym, a tutaj jeszcze bardziej wyeksponowanym zabiegiem jest kilka płaszczyzn czasowych. Co w połączeniu z wieloma narratorami początkowo może u czytelnika wywołać pewną konfuzje i zdecydowanie nie ułatwia czytania, ale po jakimś czasie staje się kolejnym elementem podbijającym specyficzny klimat książki.

Ostatnim ważnym elementem, obecnym również w debiucie, na który warto zwrócić uwagę czytając „Zapisane w wodzie” to silne wyeksponowanie wątku socjologicznego. Tutaj spory ciężar położono na niezależność kobiet i ich zmagania z akceptacją społeczną i samoakceptacją. Genialnie pokazane watki retrospekcyjne z dzieciństwa jednej z bohaterek i równie interesujące odniesienia do czasu „polowań na czarownice”.

Tyle o stylu, a co z fabułą, przecież to dla niej sięgamy po tego typu pozycje. No więc zaczyna się nie winie, w miasteczku Beckford dochodzi do samobójstwa. Samotna matka Nel rzuca się do rzeki. Osieraca tym piętnastoletnią Lene. Opieki nad nią podejmuje się skłócona z rodzina ciotka Jules. Okazuje się, że nie jest to jedyne samobójstwo, do którego doszło w tym miejscu. Czy topielisko, jak miejscowi nazywają urokliwy zakątek z zakolem rzeki i wysoką skałą nad nim przyciąga „kłopotliwe kobiety” i to od wieków? Pikanterii sprawy dodaje fakt, że Nel przed śmiercią pracowała nad książką poświęconą historii topieliska co nie podobało się miejscowym.

Z poznaniem odpowiedzi będziecie musieli zaczekać, Paul Hawkins bowiem zbudowała fabułę na wzór Tuwimowskiej lokomotywy „Najpierw – powoli – jak żółw – ociężale”. Z czasem tempo wzrasta i dopiero w finale nabiera ostrzejszego tempa. Nie jest to jazda bez trzymanki, raczej powolne wspinanie się na Górę Tajemnic. Niestety są też momenty, kiedy delikatnie zaczyna wiać nudą. Szkoda, bo psuje to ogólny odbiór tytułu. Rekompensują to wspomniany nastrój i nieprzewidziane zaskakujące zwroty.

Nie zmienia to faktu, że gdybym tę książkę czytał, zwłaszcza wieczorem to pewnie nie zarwałbym dla niej nocy. Ale ja tej książki nie czytałem, poznałem ja za sprawą audiobooka i nie żałuje. Tym bardziej, że sposób w jaki przygotowano wersję dźwiękowa jest jedna z najlepszych adaptacji druku na dźwięki na polskim rynku. Nie jest to klasyczne odczytanie a swoisty dźwiękowy teatr. Powieść odczytuje jedenastu lektorów, wśród których takie gwiazdy jak Danuta Stenka, Anna Dereszowska czy mistrz napięcia Mariusz Bonaszewski. Do tego podbijająca nastrój świetnie dobrana muzyka i cały worek budujących tło efektów.  

Słucha się to bardzo przyjemnie, choć w takim leniwie, letnim trochę snującym się tempie, dostosowanym do tempa całej opowieści. Dla mnie „Zapisane w wodzie” w wersji audiobooka było świetnym towarzyszem podczas długich powolnych wieczornych spacerów z psem. Jeżeli wiec lubicie takie powolne, klimatyczne, nastrojowe opowieści z wyraźnym akcentem psychologicznym to warto po te pozycję sięgnąć.   

Autor: Paula Hawkins

Tytuł: „Zapisane w wodzie”

Czyta: zespół lektorów – Danuta Stenka, Aleksandra Radwan, Bernard Lewandowski, Ewa Konstanciak, Stefan Pawłowski, Maria Maj, Anna Dereszowska, Mariusz Bonaszewski, Magdalena Schejbal, Marek Barbasiewicz i Magda Karel

Rok wydania: 2017

Czas: 12 godzin 1 minuta

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl