Wino i destylaty

Na czym polega inwestycja w wino?

Napisał Blurppp

Konta oszczędnościowe, lokaty bankowe, giełda, fundusze inwestycyjne, obligacje skarbowe – to przykłady najbardziej popularnych form inwestycji, które dostępne są dla każdego, kto chciałby pomnożyć posiadane środki finansowe. Ale wino? Jako dodatek do posiłku jest znakomite, lecz czy może być sposobem na inwestycję? Okazuje się, że tak, o czym przeczytasz poniżej.

Wino nie tylko do picia

Poza najbardziej klasycznymi sposobami inwestycji, rynek inwestycyjny oferuje wiele nietypowych metod na powiększanie kapitału, jak np. inwestycja w dzieła sztuki, wartościowe monety czy zabytkowe samochody. Do jeszcze bardziej oryginalnych metod pomnażania pieniędzy z pewnością zaliczyć należy inwestycję w wino. W jaki sposób można zarobić dzięki temu szlachetnemu trunkowi? Okazuje się, że wcale nie tak trudno…

Wino jest nie tylko pozyskiwanym z winogron napojem alkoholowym, ale również aktywem giełdowym. Giełdowy obrót winem odbywa się na giełdach towarowych, m.in. w Londynie, Chicago i Singapurze, z czego najbardziej znana jest działająca od 1999 r. londyńska giełda Liv-ex. Czy jednak każde wino będzie odpowiednie do ulokowania kapitału? Oczywiście że nie, o czym świadczy fakt, że indeks Liv-ex 100 obejmuje wyłącznie 100 najbardziej poszukiwanych na rynku win.

Jak inwestować w wino?

Co istotne, nie każdy może bezpośrednio dokonywać transakcji na giełdzie Liv-ex – dostęp do niej mają wyłącznie wyselekcjonowani pośrednicy, z których usług należy skorzystać, aby zakupić wino na tej giełdzie. Można skorzystać z zagranicznych platform pośredniczących w handlu szlachetnym trunkiem, takich jak Cavex czy Wine Owners.

Jak mówi jeden z ekspertów w tym temacie, aby rozsądnie zainwestować w wino, wystarczy kwota ok. 9 tys. zł, za którą można nabyć jedną skrzynkę wysokiej jakości wina. Najlepiej kupować całe skrzynki win, a następnie przechowywać je w wyspecjalizowanych magazynach, co wiąże się z symboliczną opłatą rzędu kilkunastu funtów rocznie. Nic nie stoi również na przeszkodzie, żeby fizycznie odebrać lub tylko zobaczyć zakupione przez siebie wino, jednak jest to operacja kosztowna i skomplikowana pod względem logistycznym, a przez to po prostu nieopłacalna.

Zyskowna inwestycja dla cierpliwych

Wśród win, w które warto inwestować, często wymienia się te z regionu Bordeaux, które słynie z produkcji szlachetnego trunku. Cena konkretnej butelki zależy od renomy wytwórcy, roku produkcji czy walorów smakowych. Dane z przeszłości pokazują, że inwestowanie w wino to pewny sposób na powiększenie nadwyżek finansowych, który wiąże się z mały ryzykiem i relatywnie wysokim zyskiem, szczególnie w dłuższej perspektywie czasowej, np. 5 czy 10 lat. Średnioroczny zysk z takich inwestycji w ostatnich kilku latach oblicza się na ok. 10%, czyli więcej niż w przypadku nawet najwyżej oprocentowanych lokat bankowych.

Oczywiście inwestowanie w wino nie jest dobrym rozwiązaniem dla osoby niedoświadczonej w tego typu inwestycjach, która nie zna języka angielskiego ani mechanizmów rządzących tym rynkiem. Aby odnosić sukcesy w takiej inwestycji, trzeba się dobrze orientować w bieżących trendach, obserwować ceny, śledzić nowości, regularnie sięgać po fachowe źródła, głównie prasowe, a także mieć sporo cierpliwości. Problem w tym, że wiedza na temat inwestowania w wino dostępna jest przede wszystkim w języku angielskim, co może stanowić poważną barierę dla wielu potencjalnych inwestorów. Na szczęście internetowe translatory funkcjonują już bardzo dobrze, więc przy odrobinie wysiłku można pokonać tę barierę, nawet bez znajomości języka angielskiego.

 

Artykuł sponsorowany.

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl