Recenzje

Marcin Ciszewski „Mgła” – audiobook

Napisał Blurppp

Ciszewski kocha literackie seriale. Jego pisarski dorobek to dziś 15 książek (o scenariuszach nie mówię) i tylko jedna z nich nie jest częścią jakiegoś cyklu. Oczywiście są serie mniej i bardziej udane. Moją ulubiona jest ten o tytułach nawiązujących do zjawisk pogodowych. Niedawno ukazał się kolejny, długo wyczekiwany tom „Mgła” a to oznacza, że komisarz Jakub Tyszkiewicz powrócił.

Marcin Ciszewski „Mgła”Walka ze światowym terroryzmem to nie jest zabawa dla grzecznych chłopców i dygających układnie dziewczynek. To też pracujący pod wodza Tyszkiewicza zespół składa się z ludzi o łagodnie mówiąc złożonych charakterach. Tylko tacy potrafią z pasja gończego psa ścigać tych złych. Właśnie trafiła się okazja. Tajemniczy informator właśnie doniósł o islamskich terrorystach ukrywających się w jednym z Warszawskich mieszkań. Akcja kończy się sukcesem.

Ale nie wszystkim członkom zespołu przychodzi się z tego cieszyć. Krzeptowskiemu umiera żona, Tyszkiewicz ma problemy rodzinne. Jak by tego było mało dzień po akcji dochodzi do spektakularnej katastrofy samolotu przewożącego ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej. Rozpoczyna się śledztwo. Media szaleją, politycy chcą ugrać swoje, a tropy się gubią. Jedyne co o nich wiadomo, to że prowadzą na wschód, tylko na który, ten nazywany Bliskim czy ten naprawdę bliski.  

Rozpoczyna się gra w której chodzi nie tylko o skuteczność, ale też o szybkość. Czas goni, przeciwnicy nie zasypują gruszek w popiele a problemy w zespole Tyszkiewicza zdają się nawarstwiać, a my czytelnicy z każda stroną dostajemy kolejną emocjonująca scenę, fabuła pędzi, napięcie rośnie. A czy nie o to właśnie chodzi w tym gatunku literackim?

Recenzując któryś z poprzednich tomów prozy Ciszewskiego napisałem, że zaczyna wyrastać na najlepszego najsprawniejszego polskiego twórcę powieści sensacyjnej. A potem pojawił się cykl „Krugera” a ja mocno zwątpiłem. Na szczęście „Mgła” to powrót do stare dobrego Ciszewskiego. Do pisarza fundującego czytelnikowi jazdę bez trzymanki. A wiecie co jest najlepsze? Na pewno będzie kolejny tom z serii „pogodowej”. Autor nie domknął wszystkich wątków a ostatnie zdanie powieści brzmiało „ciąg dalszy nastąpi”. Już się cieszę.

Wschodnia granica Polski, co przez nią trafia do nas?

W recenzji zdarzyło mi się użyć określenia czytelnicy, ale zrobiłem to z przyzwyczajenia. „Mgła” podobnie jak większość prozy Ciszewskiego trafiła do mnie nie przez oczy, a przez uszy. Mówiąc inaczej wysłuchałem audiobooka będącego pełna wersją książki. Po prostu lubię mieć na słuchawkach dobry  „mięsny”, męski kawał literatury. Wtedy korki magicznym sposobem stają się mniej upierdliwe, spacery przyjemniejsze a długie oczekiwanie zbyt krótkie.

Oczywiście prócz dobrego tekstu potrzebna jest jeszcze dobra interpretacja. „Mgła” miała znakomitą. Jarosław Łukomski stanął na wysokości zadania i swoim niskim, aksamitnym głosem znakomicie budował napięcie, tworzył klimat i przedstawiał wydarzenia scena po scenie. I nie ma znaczenia czy opowiadał o wernisażu, akcji antyterrorystów czy psychologicznych problemach jednego z bohaterów bezbłędnie potrafił dobrać środki wyrazu. A przecież nie ma ich wile, emocja, tembr, głośność itd. Lektor wcale nie ma wielkiego pola manewru. Tym bardziej brawa dla Łukomskiego, że mając tak ograniczony zasób narzędzi potrafił opowieści nadać osobisty sznyt i swoistą wartość dodaną. 

„Mgła” w wersji audiobook to solidna pozycja. Dobry tekst, Ciszewski wrócił do tego co robi najlepiej, doczekał się świetnej interpretacji. Prawie dziesięć godzin nagrania mija niepostrzeżenie. Pozostaje liczyć, że kolejny tom ukarze się niebawem, i że znów odczyta go Jarosław Łukomski. POLECAM  

Autor: Marcin Ciszewskiblurppp poleca

Tytuł: „Mgła”

Czyta: Jarosław Łukomski

Rok wydania: 2017

Czas: 9 godz. 40 min.

Cena: 37,90 zł

Kupicie w audioteka.pl

Audiobook otrzymałam od audioteka.pl

 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl