Recenzje

Maciej Bernatowicz „Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko”

Napisał Ola Wis

Rodzice nauczyli mnie ciekawości świata i dążenia do pogłębiania wiedzy. Od kiedy zaczęłam się uczyć hiszpańskiego obok żadnej publikacji na temat kraju Cervantesa nie przeszłam obojętnie. Tak było i tym razem, w przypadku książki Macieja Bernatowicza pod tytułem „Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko”.

Maciej Bernatowicz „Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko”Zacznijmy od Autora. Maciej Bernatowicz jest dyplomatą i ekonomistą. Po 9 latach spędzonych w Hiszpanii, mimo że z przerwami, poznał ten kraj od podszewki. Był naocznym świadkiem zarówno przedkryzysowej rzeczywistości, kryzysu w pełni, jak i odbudowy kraju po katastrofie. Dzięki temu miał możliwość dostrzeżenia różnic w codziennych zachowaniach i obyczajach mieszkańców, a także zmian w ich mentalności spowodowanych załamaniem gospodarczym. Dzięki tym doświadczeniom i obserwacjom był w stanie przybliżyć nam ten słoneczny kraj i jego mieszkańców w swojej książce.

„Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko” na pierwszy rzut oka w żaden sposób nie przypomina przewodnika. Na próżno szukać w niej mapek miast czy opisów atrakcji turystycznych z podziałem na regiony kraju. Pośrodku tekstu znajdziemy kilkanaście zdjęć ilustrujących opisywane w książce sytuacje i miejsca. Książka przypomina zbiór opowieści, które autor z powodzeniem mógłby opowiadać na towarzyskiej posiadówce. Te z pozoru luźne i niepowiązane historyjki tworzą spójną całość, dzięki czemu po lekturze ma się wrażenie że o tym kraju wiemy już wszystko. Każdy kolejny rozdział to fascynująca wycieczka, z której nie chce się wracać.

Tematy poruszane przez autora są bardzo zróżnicowane. Z jednej strony dość często odwołuje się do własnych doświadczeń i przytaczając historie z życia wzięte doskonale obrazuje charakter Hiszpanów. Ponadto opisuje zagadnienia szkolne, takie jak historia czy geografia, jednak robi to w tak sprytny sposób że nie ma mowy o ziewaniu przy czytaniu. Trzecią grupę opowiastek stanowią bajania o szeroko pojętej kulturze i polityce. Co ciekawe i zasługujące na pochwałę to to, że autor nie robi tego w sposób nudny i encyklopedyczny. Dzięki temu, mimo ogromu zawartej tam wiedzy, książka jest lekka i przyjemna w odbiorze.

Dodatkowo, ogromnym atutem tej pozycji, wyróżniającym ją na tle innych utworów o tej tematyce jest wzbogacenie jej o elementy języka hiszpańskiego. Autor w znakomity sposób bawi się zwrotami nieużywanymi w podręcznikach, pokazując nam ich codzienne wykorzystanie. Dla mnie, jako dla osoby hiszpańskojęzycznej, była to niezła frajda. Wstawki te są na tyle niedrażniące, że nie przeszkodzą one w odbiorze książki nawet osobom niewładającym kastylijskim.

Wybór tej książki to miłe zaskoczenie dla kompletnych laików, jak i osób które choć raz spotkały się z kulturą półwyspu iberyjskiego i chciałby skonfrontować swoje doświadczenia oraz pogłębić wiedzę w tym zakresie. Lawirując między wierszami, dzięki Autorowi, przeniesiemy się do kraju Corridy, dostrzeżemy jego piękno i z pewnością będziemy mieli ochotę na więcej. W końcu świat stoi przed nami otworem .  Wato więc wiedzę z „Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko” skonfrontować z własnymi doświadczeniami i wybrać sie w podróż. 

Tytuł: „Hiszpania. Fiesta dobra na wszystko”

Autor: Maciej Bernatow

Rok wydania: 2017

Stron: 414

Cena okładkowa 39,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Muza SA

Książka otrzymałam od wydawcy

O autorze

Ola Wis