Winne Wtorki Wino i destylaty

Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012 na Winny Wtorek

Napisał Blurppp

Wybierający temat tej edycji Winnych Wtorków czyli Sebastian wskazał na gewurztraminera, a potem uzasadnił swój wybór takim oto zdaniem „może w tę zimową porę należy się zmierzyć ze swoimi demonami?”. Trochę go rozumiem, z mojego doświadczenia, ale też w sporej części z literatury wiem, że GTR to jeden z najbardziej kontrowersyjnych szczepów. Winna publiczność albo go kocha albo nienawidzi. A to może oznaczać tylko jedno – jest jakiś. A jaki i czy typowy jest mój Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012.

Choć powszechnie za bastion gewurztraminera uznaje się Alzacje i to stamtąd pochodzą najciekawsze i najwyżej cenione ekspresje tego szczepu to w ostatnich latach rozpoczął on pochód przez wiele innych regionów winiarskich świata. Spotkacie go w północnych Włoszech, ale też w Katalonii czy Somontano. Coraz wyżej ceni się amerykańskie GTR’y z Oregony, Waszyngtonu czy Kalifornii. Nasadzenia odnajdziecie też w Nowej Zelandii i Australii, oraz oczywiście w Ameryce Południowej.

Co sprawia, że wszyscy chcą mieć wina z tego szczepu w swojej ofercie. Odpowiedź jest oczywista, ich popularność wynikająca z pokroju aromatyczno-smakowego. Każdy kto choć raz w życiu miał okazje wsadzić nos do kieliszka z klasyczną alzacką ekspresja długo jeszcze wspomina eksplozje aromatów. Te wszystkie owoce liczii, kwiaty róż, kandyzowany imbir. W mojej ocenie to szczep który w kanoniczej wersji jest pierwszym jaki nowy adept winny uczy się rozpoznawać (na drugim miejscu umieściłbym „zieloną” ekspresję SB z Nowej Zelandii).

O ile nos zachwyca prawie wszystkich, podobnie zresztą jak barwa, zawsze ciemna i mocno wysycona, a będąca wynikiem ciemnych, różowych skórek jagód. O tyle z ustami jest różnie. Bardzo często wino jest bardzo nisko kwasowe, na tyle nisko – że dla wielu wydaje się być mdłe i to dlatego są tacy którzy gewurztraminera nie lubią.

To też GTR’y to najczęściej wina słodkie lub półsłodkie, czasami półwytrawne, tych wytrawnych powstaje stosunkowo nie wiele. DO tego, te z wytrawnych gewurztraminerów które próbowałem, jak choćby hiszpański Cajon de Gato Gewurztraminer nie wzbudził mojego zachwytu. Podobnie zresztą jak większość tanich marketowych GTR’ów i to bez względu na region pochodzenia. Ewidentnie za udanego gewurztraminera trzeba zapłacić więcej niż 30-40 zł.

Oczywiści cały czas mówię o GTR w klasycznym rozumieniu. Zdarzają się oczywiście wersje bardzo odbiegające od stereotypu. Choćby niedawno próbowany przeze mnie Haeffelin Gewürztraminer Grand Cru Pfersigberg 2014 o nosie bardzo mineralnym. Jednak i tu kwasowość była w granicy stanów niskich. A przypomnę był to GTR z matecznika, z Alzacji.

Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012

Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012

Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012

Moja butelka Luigi Bosca Gewurztraminer Seleccion de Granos Nobles 2012 powstałą bardzo daleko od Alzacji. Zrodzona w argentyńskiej Mendozie, pochodzi od giganta Luigi Bosca i jest winem naturalnie słodkim z późnego zbioru. Wszystkie grona pochodzą z jednej parceli (Finca El Paraiso) położonej na wysokości 780 metrów n.p.m. co z grubsza odpowiada wysokości działek alzackich. Ten parametr ma generalne znaczenie, bo oznacza zimne noce i dłuższy okres wegetacji. Z drugiej strony dni też są tu chłodniejsze co jest o tyle istotne, że przegrzane GTR’y mają tendencje do popadania w goryczkę.

A co do prezencji. W barwie jasne złoto. W nosie tony kwiatowe, przede wszystkim jaśmin ale nie róże i do tego klasyczne liczii i zaskakujące mango, delikatny ton herbaty z cytryna i imbir. Nos jest słodki i intensywny. Usta są wyraźnie słodkie, (cukier resztkowy 66g/l), esencjonalne, ekstraktu nie brakuje. Kwasowość nie ma bardzo wiele, ale wystarcza by nie wino nie było mdłe i płaskie. Owoc wyraźny i zmierzający w stronę tropikalnego z uwzględnienie mango i liczi. Jedynym co mi zaburza całość to goryczka herbacianej esencji pojawiająca się posmaku (czyżby jednak grona były delikatnie przegrzane?). Z drugiej strony to ta denerwująca przy pierwszym łyku goryczka sprawia, że chętnie sięga się po drugi kieliszek bo nadaje wino zdecydowany sznyt. W mojej ocenie, kiedy za oknem minus dwanaście, co jest nie bez znaczenia w wypadku oceny win słodkich, to wino bardzo dobre czyli na 5.0.

Polskim importerem jest The Fine Food Group, kupicie za 77,90 w krakowskim sklepie Po Prostu Wino i w sklepie internetowym. 

Wino to mój własny zakup.   


W tej edycji Winnych Wtorków po gewurztraminera sięgnęli również:

Czerwone Czy Białe

Zdegustowany (pomysłodawca tematu)

Winiacz

Korek Od Wina

Nasz Świat Win

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl