Recenzje

Leszek Herman „Sedinum: wiadomość z podziemi” – audiobook

Napisał Blurppp

Kiedy zrobię coś głupiego, na przykład kupię sobie kolejne słuchawki albo drona, moja żona zwykła mawiać, że mężczyźni dojrzewają do 14 roku życia, potem tylko rosną. Zawsze jej odpowiadam, że to nie prawda, niektórzy – w tym ja – także tyją. Po prawdzie jednak przyznaję jej racje, wszak fajnie jest o sobie myśleć, ze wciąż ma się w duszy trochę dziecka. Ja mam tego dziecka chyba całkiem sporo to też słuchając „Sedinum: wiadomość z podziemi” Leszka Hermana czułem się jak w niebie. Znów było o ukrytych skarbach, tajnych bractwach, zagadkach historii i ich poszukiwaczach. A przecież chłopcy bez względu na wiek uwielbiają takie opowieści. Zresztą nie tylko oni.   

„Sedinum: wiadomość z podziemi”Zaczyna się od zarwanej podłogi podziemnego parkingu. Powodem katastrofy okazują się być tajemne, zapomniane korytarze ciągnące się pod całym Szczecinem. Kiedy okazuje się, że w jednym z nich od wojny spoczywa samochód z II Wojny Światowej z tajemniczym czymś na pace zapiszczałem ze szczęścia. Do tego przy kierowcy, a właściwie przy jego szkielecie, jest też list. Od razu wiedziałem, że zabawy będzie co niemiara. I nie zawiodłem się.

Leszek Herman, z zawodu architekt, z pasji historyk z powołania pisarz zabiera nas w niezwykłą podróż. Podróż po Szczecinie, ale też podróż przez wieki historii zachodniego Pomorza. Podążając śladami trójki połączonych przez los wciąż młodych bohaterów przeżyjemy niesamowite przygody, a przy tym sporo się nauczymy o historii architektury, o tajnych stowarzyszeniach, przede wszystkim zaś o Szczecinie. Właśnie miasto, ze swoja tajemniczą ale kompletnie nie znaną, wręcz zapomnianą historią jest tu głównym bohaterem.  

Niezwykle szybka, przyprawiajaca o zawrót głowy akcja jest tu jedynie pretekstem, by o Szczecinie opowiedzieć. Wypunktować główne składowe jego przeszłości ale i jego założeń urbanistycznych, przypomnieć zapomniane ciekawostki i legendy. Wiele z nich było by wystarczającym materiałem na samodzielna opowieść, a tu mamy je wszystkie na raz.

Jasne, takie nagromadzenie wtrętów i odwołań do przeszłości spowalnia akcję. Powiem więcej może być wręcz dla osób poszukujących czystej akcji męczące. To też ci szukający tylko pościgów i strzelanin powinni sobie „Sedinum: wiadomość z podziemi” darować.  Macie naprawdę sporo innych do wyboru. Natomiast powieść Hermana jest absolutnie wyjątkowa i swoją wyjątkowość zawdzięcza właśnie solidnej wiedzy jaka jest nafaszerowana. Jestem przekonany, że jest wielu odbiorców, w tym piszący te słowa, dla których wszystkie te po odwołania do legend i do skomplikowanego dziedzictwa Pomorza to najmocniejszy punkt powieści.

Skoro jesteśmy przy mocnych stronach i elementach spowalniających, to warto pochwalić autora za to, że zrezygnował z wikłania bohaterów w romanse. Kiedy poznałem bohaterów, trójkę młodych atrakcyjnych ludzi płci obojga bałem się, że pół treści odnosić się będzie do rywalizacji chłopaków o wdzięki dziewczyny. Z wielką ulgą odnotowałem, że autor z tego zrezygnowała. Właśnie wątki miłosne to to, czego w powieści przygodowej czy sensacyjnej nie lubię najbardziej  i to one najczęściej najbardziej spowalniają główny potok fabularny i w przeciwieństwie do wtrętów historycznych absolutnie nic nie wnoszą.

„Sedinum: wiadomość z podziemi” to pierwsza od bardzo dawna polska powieść przygodowa z historią w tle którą dała mi tyle frajdy. To perfekcyjny miks wciągającej dynamicznej opowieści współczesnej z historia. Do tego bardzo sprawnie podany. Jest to tak świetnie napisane, że aż trudno uwierzyć, że stoi za nią debiutant. Pomimo sporego rozmiaru, w wersji papierowej to ponad 800 stron, nie udało mi się znaleźć żadnej nieścisłości, braku logiki czy nawet dłużyzny. Słowem kawał dobrej, rzetelnej pisarskiej roboty.

Teraz kilka słów o audiobooku, jak w wypadku większości „cegieł” kiedy tylko to możliwe decyduję się właśnie na te formę. I po raz kolejny był to dobry wybór. Interpretacja tekstu przez Piotra Grabowskiego jest właściwie perfekcyjna. Lektor znakomicie oddaje dynamikę akcji kiedy to potrzebne, podbijając emocje jak nikt. Innym razem ze spokojem opowiada o przeszłości. I nie ma przy tym znaczenia czy dotyczy to czasów II Wojny Światowej , XIX wieku czy okresu Księstwa Pomorskiego. Znakomity tekst doczekał się godnej adaptacji.  

Nie chcę popadać w przesadę, ale jeżeli ktoś zasługuje na miano polskiego Dana Browna to przebojem na to miejsce wdarł się Leszek Herman, i aż trudno uwierzyć, że zrobił to jak wspomniałem debiutancką powieścią. Teraz pora sprawdzić czy „Latarnia umarłych”, druga powieść autora pozwoli mu to miano zachować. Ja z tym sprawdzaniem poczekam na audiobooka, takie powieści świetnie się słucha. Na tyle świetnie, że 32 godziny spędzone z „Sedinum: wiadomość z podziemi” minęły sam nie wiem kiedy. Wszak wciaż we mnie sporo chłopca, choć pesel mówi coś zupełnie innego. Polecam. 

Autor: Leszek Hermanblurppp poleca

Tytuł: „Sedinum: wiadomość z podziemi”

Czyta: Piotr Grabowski

Rok wydania: 2017

Czas: 32 godzin

Cena: 39,90 zł

Kupicie w Audioteka.pl

Audiobooka otrzymałem od Audioteki

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl