Katharos Imiglykos

Katharos Imiglykos

Odnoszę wrażenie, że wszyscy piszący w Polsce o winie, od blogerów po specjalistyczne portale powoli zaczynają akceptować duopol jaki kształtuje się na rynku wina na skutek agresywnej polityki marketingowo-cenowej dwójki największych sieci dyskontowych czyli Lidla i Biedronki.

Zapomina się przy tym o dwóch innych, sieciach dyskontowych czyli o Aldim i o Netto. W okolicach mojego miejsca zamieszkania nie ma niestety żadnego Netto. Nie mogłem się więc wybrać na zakupy. Wysłałem więc do nich maila z prośbą o poddanie pod ocenę win które są w ich mniemaniu liderami sprzedaży. Po kilku dniach otrzymałem bardzo gustowna drewnianą skrzynkę a w niej dwie butelki. Prócz wina był jeszcze stojak na 12 butelek, słoik kawy rozpuszczalnej, smycze i breloczki. Wymieniam co by mi kiedyś ktoś po sądach jak posła Nowaka nie ciągał. Rejestr korzyści wypełniony, przejdźmy do wina.

Netto, w przeciwieństwie do wspomnianych już Lidla i Biedronki nie ma autorskich kolekcji. Kupują wina od polskich hurtowników. To też nie bardzo zaskoczyło mnie, że białą butelką w zestawie okazał się dość dobrze znany ze sklepowych półek, importowany i rozlewany w Polsce przez bielskobialski TIM Katharos Imiglykos w wersji białej półsłodkiej.

Jako, że białego, półsłodkiego wina, rozlewanego poza winnica nie miałem w ustach od lat postanowiłem się z tym winem zaprzyjaźnić i poznać je bliżej. Po czym odłożyłem ten zamiar na później, jakoś się nie składało. Wino przeleżało kilka tygodni i w pewną chmurną niedziele otwarłem je na potrzeby tego wpisu.

Imiglykos to nie szczep jak czasami może się wydawać a typ wina. Jest to półsłodkie wino stołowe produkowane w całej Grecji, od Krety po Macedonie. Może być zarówno biały jak i czerwony. Najczęściej jest to kupaż 3 a często i więcej szczepów.

Teraz zacytuję wam co producent umieścił na kontretykiecie:

„Słynne białe, półsłodkie, greckie wino gronowe pochodzące z regionu Metaxochori położonego w sercu Krety. Doskonale zbudowane, delikatne i harmonijne, urzeka wyczuwalną nuta słodyczy z aromatami kwiatów i owoców cytrusowych. Idealnie smakuje podane w temperaturze 10-12 stopni zarówno jako aperitif oraz dodatek do serów i sałatek”

Po przeczytaniu długo się zastanawiałem czy skoro może być dodatkiem do sałatek to czy nie polać nim kawałeczków fety zmieszanych z sałatą i oliwkami. Na bok złośliwości. Wiemy jak wino smakuje wg producenta a według mnie jest tak:

W barwie ciemno słomkowe, nos powściągliwy z delikatnym powiewem cytrusowych landrynek, tylko dużo mniej intensywnie. W ustach o jest trochę świeżej kwasowości, bardzo mało owocu i wyraźnie słodka końcówka. Daje się to wypić bez uczucia przykrości. Powiem więcej, jest dużo smaczniejsze niż wszystkie Carlo Rossi jakie miałem w życiu okazje spróbować.  Choć wino nie jest w moim typie, do rześka kwasowość, sprytnie balansująca słodki, lekko zamulający posmak oraz duża łagodność sprawiają, że przynajmniej pierwszy kieliszek można wypić bez przykrości. Drugi już niestety zamula. Oceniam to wino na 3 czyli dostateczne. Ocena jest związana z ceną. Wino trzyma poziom bieli z Biedronki, jak choćby tej Juan de Juanes Macabeo Chardonnay.

Nazwa: Katharos Imiglykos

Rocznik: nie rocznikowane

Producent: TiM

Kraj: Grecja/Polska

Region: Kreta

Apelacja:

Typ wina: spokojne

Kolor wina: białe

Smak: półsłodkie

Klasyfikacja: stołowe

Szczepy: nieznane

Temp. Podawania: lekko schłodzone 12-14 stopni

Podawać do: Sałatki i desery

Do kupienia w: sklepy Netto

Cena: 15,99 zł

Ocena 0-6: 3,0

Jednym zdaniem: przyjazny balans rześkiej kwasowości i zamulającej słodyczy

Wino otrzymałem od sieci Netto

 

 

 

 

facebooktwittergoogle_plus