Krótko

Karin Greiner „Superfood z ogrodów, łąk i lasów” – zapowiedź

Napisał Blurppp

Superżywności nie trzeba sprowadzać z drugiego końca świata – jest na miejscu. Znaleźć i rozpoznać na spacerze superrośliny, by później przyrządzić aioli z krwawnika lub kisz z podagrycznikiem, pomoże polskim czytelnikom biolożka Karin Greiner. Jej książka Superfood z ogrodów, łąk i lasów w księgarniach od 24 maja.

Koniczyna i podagrycznik kontra spirulina i acai czyli superfood sezonowo i lokalnie

Superfood – to nie moda. Stopniowo superżywność zyskuje stałe miejsce w zdrowym jadłospisie i bywa obecnie częściej nazywana dietą przyszłości. Mianem superfood określane są rośliny o wyjątkowo wysokiej wartości odżywczej, zawierające kombinację dobroczynnych minerałów, witamin, enzymów, protein, antyoksydantów i dobrych tłuszczów. Superżywność pomaga zaopatrzyć w nie organizm w sposób naturalny i zrównoważony, znacznie skuteczniej – i bardziej zdrowo – niż sztucznie wytwarzane suplementy.

Najpopularniejsze przykłady? Chia, czyli szałwia hiszpańska, tybetańskie jagody goji, południowoamerykańskie jagody acai, peruwiańskie bulwy maca, tropikalne orzechy kokosowe, azjatycka spirulina… Żeby znaleźć superżywność, nie trzeba jednak wyprawiać się za siódme morze. Karin Greiner, autorka książki „Superfood z ogrodów, łąk i lasów” radzi przyjrzeć się roślinom, które można wyhodować we własnym ogrodzie czy na działce lub znaleźć dziko rosnące w lesie i na łąkach. To, co kwitnie tuż za progiem, może być zbierane w optymalnym czasie i zjadane na świeżo. Zbyteczne stają się procesy sztucznego dojrzewania, konserwowania, obróbki wstępnej, czy transportu niszczącego wiele wartości odżywczych. A okazuje się, że pod względem zawartości witaminy C owoc dzikiej róży nie ustępuje aceroli, dostępnej jedynie w postaci pasteryzowanego lub mrożonego soku czy proszku.

Aby cieszyć się lokalną superżywnością, trzeba po pierwsze umieć właściwie rozpoznać rośliny. Następnie wiedzieć, gdzie i kiedy ich szukać. Kiedy już się je znajdzie, umieć zdecydować: kwiaty czy liście? Korzenie, czy może pąki? I w końcu: smażyć, dusić, gotować, czy bez obaw chrupać prosto z krzaka? Książka Karin Greiner to praktyczny przewodnik, który można nosić przy sobie podczas spacerów przez cały rok. To zarazem książka kucharska, pozwalająca wzbogacić całoroczny jadłospis w superpotrawy z lokalnych niezwykłych roślin. Karin Greiner pokazuje, które z nich sprawdzą się jako przyprawa, które stanowią świetną podstawę smoothie, a które z powodzeniem zastąpią nudną sałatę. Wreszcie – dzieli się ulubionymi przepisami na oryginalne, pyszne, i jak się okazuje, proste dania. Lazania z babką lancetowatą, kapusta z bzem, chutney z jarzębiny, pesto z mniszka, pierożki z farszem z pokrzywy, ryż z berberysem, ziemniaki z aioli z krwawnika, zupa z owoców bzu… To dania, które nie tylko przełamią kuchenną rutynę, ale mają właściwości lecznicze: zawierają mnóstwo cennych składników, zapobiegają starzeniu, wspomagają układ odpornościowy, pomagają w detoksykacji organizmu.

„Superfood z ogrodów, łąk i lasów”

Karin Greiner

Premiera: 24.05.2017

Cena:  34, 90 zł

Wydawnictwo MUZA SA

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl