Winne Wtorki Wino i destylaty

Winny Wtorek – Contreras Uvio C 2009 D.O. Bullas

Napisał Blurppp

Kiedy przeczytałem zaproponowany przez Gustawa z bloga przywinie.pl temat obecnej edycji Winnego Wtorku – a brzmiał on: „Hiszpania nieoczywista. Wszystko poza Rioja, Ribera i Katalonia” – zacząłem się zastanawiać czy uda mi się takie wino znaleźć. Temat zawiera bowiem dwa wymagania: wino ma być nie oczywiste i do tego ma pochodzić z poza najbardziej znanych hiszpańskich apelacji. Musiałem wiec pogrzebać w piwniczce i wyciągnąć Contreras Uvio C 2009 D.O. Bullas, wino które spełnia te dwa wymogi.

Po pierwsze jest nieoczywiste, powstało na terenie apelacji D.O Bullas, jednej z 5 satelickich apelacji Walencji. Pozostałe to Utiel-Requena, Alicante oraz bliźniacze względem Bullas – Yecla i Jumilla. Bullas z pośród nich jest najbardziej wysunięta na południe. Tym co go różni od dwóch pozostałych, to znacznie większy nacisk nić w pozostałych apelacjach na wina młode, w tym na wina różowe. A tym co zdecydowanie łączy to wiodące szczepy: dla win białych macabeo a dla win czerwonych monastrell- przypada nie niego 80% areału upraw.

A istotnych, a może i nie istotnych informacji jeszcze trzy. Pierwszą jest stosunkowo młody wiek apelacji, powstałą w roku 1994 roku. Druga, to jej kameralność, jedynie 11 producentów ma prawo oznaczać swoje wina jako D.O Bullas. Po trzecie, ze względu na suche, często piaskowe podłoże na terenie apelacji zachowało się kilka niewielkich upraw z czasów przed filokserą. Niestety nie powstają z nich znaczne ilości wina, a to które powstaje liczone jest w butelkach a ich ceny są kosmiczne. Natomiast ze względu na specyfikę regionu, a przede wszystkim na jego niską wilgotność (tylko 180 litrów deszczu na metr kwadratowy rocznie i 3000 godzin słońca w roku) i piaszczyste podłoża tereny te są odporne na filokserę. Obecnie trwają nasadzenia krzewów bez podkładki. Powstają już nawet pierwsze wina z tych krzewów. Podobno najlepiej udaje się syrah, pewnie niebawem będziemy mieli szansę spróbować jak smakowały wina w czasach naszych pradziadów.

Tyle o apelacji, teraz już dlaczego to wino jest nieoczywiste, a no przede wszystkim dlatego, że nie wiele jest win w Bullas które przygotowano z myślą o długim przechowywaniu, tu powstają głównie lekkie, rześkie wina do picia za młodu. Skoncentrowane beczkowe monstra to domena sąsiedniej Jumlli. Tymczasem Uvio C jest winem który w zamyśle te dwie cechy łączy, czyli jest lekkie i rześkie a przy tym może być przechowywany nawet 10 lat. Czy to wystarczająca nieoczywistość?  Warunek drugi spełnia samo z siebie.

Contreras Uvio C 2009 D.O. Bullas      

Contreras Uvio C 2009 D.O. Bullas

Skoro już wytłumaczyłem się z wyboru wina to teraz kilka słów o nim. To autorskie wino Juana Santos Gonzalez, enologa Bodega Contreras. Powstało go tylko 5000 butelek i właściwie nie jest eksportowane. Do tego nie powstaje we wszystkich rocznikach, a jedynie w tych najlepiej rokujących. Podstawę wina stanowią ręcznie zbierane grona z ponad sześćdziesięcioletnich krzewów. Tu małe wyjaśnienie, dzisiejsza założona czy raczej reinkarnowana w roku 2007 Bodega Contreras zarówno stare winogrady jak i nazwę zawdzięcza opuszczonej w latach siedemdziesiątych rodzinnej winnicy powołanej do życia przez Juana Contreras Corbalana na początku XX wieku. Tradycji się nie zaprzepaszcza.

Dzisiejsi właściciele są z niej bardzo dumni i chętnie się na nią powołują, a wszystkie lokalne degustacje organizują w odnowionej i przerobionej na muzeum starej piwnicy. Tu jeszcze jedna ciekawostka. Do czasów Wojny Domowej wiele win w regionie Bullas powstawało we wpuszczonych w podłogę ceramicznych amforach ( skojarzenia z kwerwi jak najbardziej słuszne). Dziś te zbiorniki to tylko muzealne eksponaty, ale pomysły o wskrzeszeniu tej archaicznej i w Bullas już zapomnianej metody chodzą czasem po głowie Juana Santos Gonzaleza. Tak, ze być może niebawem spróbujemy win z kwerwi powstających w hiszpańskim Lewancie. Skoro udaje się to na Sycylii, to czemu nie tutaj?

contreras-uvio-c-2009-3

Contreras Uvio C 2009 D.O. Bullas jest winem konwencjonalnym, pierwsza fermentację przeszło w stalowych tankach, potem trafiło do beczek z francuskiego ( 66%) i amerykańskiego (34 %) dębu. Tam odbyła się fermentacja malolaktyczna, a następnie wino dojrzewało w nich przez 18 miesięcy. Po tym czasie wina zmieszano i przez kolejne 2 lata „przegryzało się” w szkle. Na rynek trafiło w roku 2013, u mnie w piwnicy przeleżało kolejne 3 lata.

Dziś mając już 7 lat wciąż fajnie się prezentuje, wiśniowo czerwone, choć otok już delikatnie podąża w stroną cegły. W nosie wciąż nieźle wyczuwalna wiśnia, ale tez zapach skóry, tytoniu i odrobina rosołowych tonów unami. W ustach zaskakująco lekkie, o niskiej kwasowości i atłasowych garbnikach. Słodki owoc zachowała się całkiem dobrze, a posmak pozostał długi i lekko pikantny. Wino wciąż smakuje nie źle, choć swój najlepszy czas ma już pewnie za sobą. Zapewnienia producenta o 10 latach potencjału trzeba miedzy bajki włożyć. Wciąż jest smaczne i bardzo złożone, zwłaszcza jeżeli chodzi o nos. Dziś nie jest to wino dla każdego, miłośnicy stylu soczysto-owocowego nie będą zadowoleni, natomiast ci poszukujący w winie niejednoznaczności, ewolucji i złożoności nie powinni kręcić nosem.

Dziś oceniam je jako dobre czyli na 4,5 (dobre z plusem) i uczciwie ostrzegam, kiedy próbowałem go 3 lata temu robiło lepsze wrażenie. Wtedy było warte ceny 14,99 euro, dziś raczej nie jest.

Na koniec jedna uwaga, Kolejnym rocznikiem w którym ukazało się wino Contreras Uvio C D.O. Bullas   był rocznik 2012, i wówczas był k to kupaż monastrell z shyrah. Skład tej etykiety zmienia się w rocznikach.

Wino to mój własny zakup, nic mi nie wiadomo o polskim importerze win z Bodega Contreras, o ile taki istnieje


W tej edycji Winnych Wtorków również degustowali:

Italianizzato (Wyspy Kanaryjskie)

Winiacz (Sherry)

Korek od wina (Toro razy dwa)

Przy winie (Requena)

Enouniwersytet (Alta Alella)

Jongleur (Murcia)


 

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl