Wino i destylaty

Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014 – wino ekologiczne

Napisał Blurppp

Pośród części winomaniaków dość popularnym jest stwierdzenie, jakoby bogactwo życia biologicznego w winnicach Bordeaux było niższe od tego w samym środku najbardziej nagrzanych wydm Sahary. Czy tak jest nie wiem, natomiast oczywistym wydaje się zdecydowane korzystanie z herbicydów, środków owadobójczych i innych chemicznych „dobrodziejstw” mających chronić zbiór. Pieniądze jakie może strać winiarz tracąc zbiór są zbyt wielkie, by ryzykować i pozwalać decydować naturze. Czy w takim razie sięgając bo bordoszczaka jesteśmy skazani na win z upraw bogato traktowanych chemią. Od jakiegoś czasu już nie, a dowodem tego jest Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014.

Przewroty zaczynają się w centrach metropolii, zwykle na salonach i są przemyślane i najczęściej są zmiana pozorną. Ewolucja natomiast często zaczyna się na peryferiach, w regionach niedocenianych, nie mających nic do stracenia, a jej konsekwencje choć nie widoczne natychmiast są nieodwracalne. Nie inaczej jest i w tym wypadku, pierwszym spektakularnym krokiem były nieoczywiste działania spółdzielców z dalekiego względem centrum regionu Buzet. To od nich pochodziło swego czasu mocno dyskutowane w mediach winiarskich Marquis de Hautevigne 2013, pierwsze wino bez siarki jakie trafiło na półki polskich dyskontów. Nie wiem czy był to pierwszy z malutkich kamyczków, ale ważny i zauważony.

Kolejnym, łatwym do zauważenia symptomem jest coraz liczniejsze przyłączanie się winiarzy z szeroko rozumianego Bordeaux do organizacji Terra Vitis. Ta założona w 1998 roku przez winiarzy z Beaujolais organizacja miała prosty cel: skupiać i wspierać producentów potrafiących połączyć tworzenie dobrego wina z szacunkiem dla środowiska. Wyrazili to jednym zdaniem „służyć ludziom i środowisku”. Idea się spodobała, zainteresowanych przybywało i od roku 2012 organizacja z regionalnej stała się po prostu francuską, skupiając 500 członków łącznie gospodarujących na ponad jedenastu tysiącach hektarów.

Pośród dołączających do organizacji byli i są winiarze ze wszystkich regionów winiarskich Francji, w tym oczywiście z Bordeaux. Ilu ich jest i z jakich subapelacji pochodzą stowarzyszenie nie ujawnia. Musi to jednak być liczba znacząca, bo jedno z sześciu terenowych biur Terra Vitis  jest właśnie nad Żyrondą. Widać jest na ich działalność zapotrzebowanie. A organizacja zajmuje się tylko dwoma rzeczami: szkoli i wydaje certyfikaty uznawane na równi z certyfikatem AB przez francuskie Ministerstwo Rolnictwa.

Tyle o samej organizacji, teraz o jednym z jej członków. Michel Baudet to postać czytelnikom bloga już znana, jest właścicielem i winemakerem w posiadłości Chateau Monconseil Gazin, ale też tewórca dwóch innych marek: Chateau La Petite Roque i Chateau le Roc. Obecnie wszystkie powstają w sposób organiczny czyli jak mówią sami producenci „z szacunkiem dla siedliska”. W praktyce oznacza wywiązywanie się z sześciu punktów, w tym szacunek dla środowiska wyrażany w rezygnacji z nawozów sztucznych, maksymalne ograniczenie a często wręcz rezygnację z oprysków, minimalne siarkowanie itd.  Ale też szacunek dla lokalnej społeczności, innowacyjność w biznesie i szacunek dla partnerów, w tym etyczne zachowania w biznesie. Wreszcie to co z naszego punktu najważniejsze czyli dbanie o klienta, co w tym wypadku oznacza dostarczanie smacznych win. Sprawdźmy czy się z tego ostatniego wywiązują.

Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014

Chateau le Roc

Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014

Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014 to arcybordoski kupaż merlota z cabernet sauvignon, przy czym tego pierwszego jest nieznacznie więcej. Producent nie podaje jak dojrzewały wina bazowe, ale patrząc na obraz wina beczkowanie nie było nadmierne. W nosie rządzą owoce typowe dla szczepów czyli porzeczki, ciemne śliwki i odrobina wiśni. W ustach wino jest sprężyste, stosunkowo lekkie, o wyrazistej kwasowości i równie wyrazistych garbnikach. Owoc jest dojrzały, soczysty choć w posmaku pojawia się tez tom suszonych śliwek. Wino jest eleganckie i odrobinę lżejsze niż większość bordoszczaków i bardziej bezpretensjonalne. Postawiono tu na pijalność i lekkość. To jeden z tych bordoszczaków dla zwykłych ludzi, podchodzisz do nich bez krawata, za to w dżinsach i koszuli w kratę. Dobra kwasowość i zadziorne garbniki sprawiają, że jest to świetne wino  na grilla, warto o tym pamiętać bo sezon nadchodzi.

W winie nie czuć jego organicznego, ekologicznego pochodzenia czyli za wyrażenie do szacunku wobec natury nie płacimy ceny smaku. Myślę, że Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014 to jedna z tych jaskółek, które zwiastują nieuchronne zmiany jakie nastąpią nad Żyrondą, win biologicznych/organicznych/ekologicznych a z czasem pewnie też biodynamicznych w Bordeaux będzie przybywać.  

 Wracając do Chateau le Roc Blaye Cotes de Bordeaux 2014, jest to czyste, smaczne i nienapięte średniopółkowe Bordeaux w dobrej cenie, zapłacicie za nie 36 zł, a kupicie w Wine and you.     

Wino otrzymałem od importera 

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl