Wino i destylaty

Biedronka – wina z temperamentem. Czy na pewno?

Napisał Blurppp

Od listopada w dyskontach panowała winna cisza. Jako pierwsza przełamała ją Biedronka serwując nam butelki w ramach akcji „Wina hiszpańskie pełne temperamentu”.  Promocja objęła 18 butelek, oczywiście z Hiszpanii. W swoim tradycyjnym stylu postawiono na butelki „do trzech dych”. Dominują wina czerwone, ale jest też trochę bieli, jest jeden musiak i jedno wino słodkie.  Tyle statystyk, a co w butelkach?

Spróbowałem 5 win.

Veiga da Princeisa Albarino Rectoral do Mar D.O. Rias Baixas 2017

„Jeszcze mam na ustach smak” … win z Dolnych Fiordów jakie piliśmy w ramach cyklu degustacyjnego Degusta Espana poświęconego właśnie Rias Baixas. I nie da się ukryć, że na tym tle biedronkowa propozycja wypada słabo. Wino jest jakby nie zdecydowane, jak by się zatrzymało gdzieś w połowie. Niby jest trochę jabłka i cytrusów w nosie, ale nie jest to ta intensywność, której bym oczekiwał. W ustach zbyt mała kwasowość i zbyt prosty owoc. O ile jabłko jest jeszcze identyfikowalne, o tyle na nic więcej liczyć nie można. Wino dostateczne plus czyli 3.5/6.  Cena 29,99 – w tej cenie trafiały się lepsze wina.

Vinedos Fontana Monte Carbonero  D.O. Ucles 2016

Ten kupaż arcy hiszpańskiego tempranillo z syrah na tle innych win z tej półki cenowej nie wypada źle. Proszę pamiętać, rozmawiamy o winie za 12 zł. A jak na ten przedział cenowy jest niezła koncentracja, jest fajny porzeczkowo-jagodowy nos z czekoladowym tłem i jest sporo smaku. Kwasowość odpowiednia, a garbniki mogły by być mniej ściągające, ale i tak warto. Zachwytu nie wywołuje ale pije się z pewną przyjemnością. W tej cenie warto.  Wino dostateczne plus – 3.5/6

Osborne Solaz Tempranillo Bio Vdlt Castilla 2016

Bodega Osborne to legenda. Każdy kto podróżował po Hiszpanii widział gigantyczne czarne byki kiedyś będące reklamą producenta. Był moment, że jako reklamy alkoholu chciano je usuwać, ale grupa entuzjastów wywalczyła dla nich status pomników kultury i zostały. Nie spodziewałem się, że zobaczę wizerunek tego byka na biedronkowej półce. Widać producent jest w kłopotach. Osborne swoją potęgę zbudowało na winach wzmacnianych, dziś kiedy rynek się zmienia robią też wina konwencjonalne i to w różnych regionach Hiszpanii, maja swoje winnice i w Rioja i w  Ribera de Duero czy w Kastylii skąd pochodzi omawiana butelka. Robią nawet cave, ale nigdzie nie zaistniej tak potężnie jak właśnie na rynku win wzmacnianych.

Osborne Solaz Tempranillo Bio Vdlt Castilla 2016 to wino w klasie win regionalnych, z tym, że tu postawiono nacisk na ekologiczne uprawy, stad słowo BIO w nazwie. Jak kogoś to kreci to czemu nie. Wielojęzyczna, w tym niemiecka informacja na etykiecie jasno pokazuje w jaki segment to wino celuje. Tak powstało z myślą o turystach. Jak należało się spodziewać jest mega techniczne ale smaczne. W nosie trochę czekolady i dużo czerwonego owocu. Kwasowość na dobrym poziomie, garbniki bardzo delikatne. Postawiono na pijalność i wyszła tarasowa czerwień. Lekka i bezpretensjonalna ale w swojej prostocie fajna. Cena to 20 zł bez grosza jest bardzo OK. Wino dobre czyli 4/6.

Real Compania de Vinos Tempranillo Vdlt Castilla 2015

Kolejne odmianowe tempranilli o statusie wina regionalnego. Podchodziłem do niego jak do jeża, wszystko przez wybitą na etykietę informacje o dojrzewaniu w beczce. Raptem kilka dni temu napisałem dłuższy tekst na temat nadużywania beczek w tanich winach. Bałem się tartacznych nut zmieszanych z szufladą na przyprawy. Tymczasem wino mnie zaskoczyło. Nos ma świeży, trochę porzeczkowy trochę czereśniowy i mocno wiśniowy. Beczkowe podbicie jest obecne w tonach anyżowo, kakaowo, kawowych ale są one w tle. W ustach świeżo, rześko i owocowo.  Jest lekko i pijalnie, choć na większe emocje nie liczcie. Wypić i zapomnieć. Ale w tej cenie na więcej nei liczcie wino dobre 4/6. Cena 14,99 zł

Marques del Puerto Bentus D.O.C Rioja 2015

Rioja to wino które kochasz albo nie. Lubisz wanilie, cynamon i mokkę albo nie. Tu jest klasyczna, mocno beczkowa Rioja po która ja chętnie sięgam zwłaszcza w zimowe wieczory. Lubię do książki kieliszek czegoś co łączy tony słodkich przypraw z owocem.  A właśnie taka ta etykieta, w nosie cynamonowa, kawowa, czekoladowa a pod tym czarna porzeczka i suszona śliwka. W ustach przyjemne garbniki, więcej niż się spodziewałem owocu i wyraźnie przyprawowo – pieprzny finisz. Fajnie się to pije solo, pod film czy lepiej dobrą powieść. Oceniam na dobre plus czyli 4,5. Cena 24,99 zł

Nie chcę oceniać całej oferty, bo spróbowałem jej mały fragment, 5 z 18 win. Oferta nie jest zła, ale próżno w spróbowanych winach szukać tytułowego temperamentu. Temperament łączy się z emocjami, a tych te wina nie wywołują. Z drugiej strony w tych przedziałach cenowych na emocje liczyć nie można, a Biedronka konsekwentnie swoje oferty buduje na winach do 30 zł. Może maja jakieś badania? Może Polacy emocji w winie nie szukają?

I na koniec jeszcze jedno. Wracam do tematu, ale będę w tym konsekwentny. Dlaczego nazwy szczepów w gazetce napisano z dużych liter? To poważny błąd językowy.

Wina otrzymałem od Biedronki

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl