Recenzje

Antonio Manzini „Żebro Adama”

Napisał Blurppp

O tym, że Rocco Schiavone to postać z która chcę się zaprzyjaźnić wiedziałem już kończąc „Czarną trasę”.  Dałem temu wyraz zamykając tamtą recenzje zdaniem o niecierpliwym oczekiwaniu na następny tom. Z grzeczności nie dodałem, że trochę się go boję, bo takie gwałtowne uczucia wobec nowo poznanego mogą skończyć się rozczarowaniem. Teraz już mam za sobą „Żebro Adama” czyli drugi tom cyklu, i wiem, że nasza przyjaźń ma solidne fundamenty.

„Żebro Adama”Antonio Manzini nie zawiódł, a to w wypadku drugiej części nie jest takie oczywiste. Wiadomo pierwszy tom cyklu zwykle jest świeży i odkrywczy, wprowadza coś nowego. Niestety wiele świetnie się zapowiadających książkowych seriali miało fatalne drugie tomy. Wiadomo, pomysły na drzewie nie rosną, i na drugi tom nie zawsze ich autorowi wystarcza.

Pod tym względem „Żebro Adama” was nie zawiedzie, pomysłów, w tym pomysłów jeżeli nie odkrywczych, to przynajmniej świeżych tu nie brakuje. Do tego autor porozkładał je w rozsądnych proporcjach po wszystkich warstwach fabuły. A jest ich przynajmniej kilka. Pierwszą i zdecydowanie najważniejszą jest sama intryga kryminalna. Jej osią jest nietypowe zabójstwo, które ktoś próbował upozorować na samobójstwo. Wszystko w tym wątku jest logiczne, nie ma żadnych widocznych szwów czy rozwiązań na skróty.  Śledztwo choć prowadzone przez nietypowego bohatera jest zgodne z zasadami sztuki. No i jest to co najważniejsze czyli zakończenie którego w żaden sposób nie da się przewidzieć. Do tego jest to zakończenie podwójne. Mistrzowska robota.

Kolejną warstwą jest to co spina ze sobą kolejne tomy czyli poznawanie kolejnych składowych łamigłówki jaka jest przeszłość  Rocco Schiavone. Tutaj „Żebro Adama” sporo odkrywa, ale wiele wciąż zostaje ukrytym, w tym cały wątek odejścia żony. Skoro jesteśmy przy przeszłości to podobnie jak w pierwszym tomie jest też epizod, czy może kolejna warstwa opowieści związana z tym co działo się w Rzymie. Znów wracają tamtejsze układy i tamtejsi przyjaciele. W tym znów czytamy o Sebie, a jego nie sposób nie lubić.

Wreszcie jest warstwa społeczna. Autor pokazuje dwa wielkie problemy współczesnych Włoch, w tym problemy z integracją imigrantów. Drugiego tu nie wymienię, bo byłby to już czysty spoiler. Na sam koniec wspomnę jeszcze o humorystycznie poprowadzonym wątku przygód miłosnych wicekwestora Schiavone. Zresztą swoisty, momentami wręcz specyficzny humor, obecny bardziej w dialogach niż sytuacjach, jest bardzo mocną stroną powieści. Przy tak charakternym bohaterze nie może to dziwić.

Wszystko to co napisałem wyżej jest oczywiście ważne, ale wszystko to byłoby bez znaczenia gdyby nie sam Schiavone. Od bardzo dawna nie było w literaturze kryminalnej tak nietuzinkowego bohatera. Z jednej strony cynik, z drugiej wrażliwiec. Doświadczony przez życie, wierny zasadą, ale tylko tym które sam wybrał. Policjant, ale nie wąchający się w imię wyższego dobra na działania pozaprawne. Słowem trochę amant, trochę drań, ale z tych słodkich. Nie sposób go nie lubić. Znów będę za nim tęsknił.

Do tego Antonio Manzini świetnie go sportretował, zresztą nie tylko to zrobił bardzo dobrze. Całą powieść jest świetne napisana, dynamiczna, z nerwem. Bez jakichkolwiek wad warsztatowych. Również polskie tłumaczenie jest więcej niż dobre, Paweł Bravo stanął na wysokości zadania. Dlatego świetnie się to czyta i wcale się nie zdziwię, jak pochłoniecie to w jeden bardzo długi wieczór. Jedyną wadą tej pozycji jest gwarantowany ciężki poranek następnego dnia, ale takie wady wybacza.

Rocco Schiavone wracaj szybko, już tęsknię. „Żebro Adama” wam POLECAM.  

Tytuł: „Żebro Adama”blurppp poleca

Autor: Antonio Manzini

Rok wydania: 2017

Stron: 286

Cena okładkowa: 34,90 zł

Wydawca: Wydawnictwo Muza

Książka otrzymałem od wydawcy

O autorze

Blurppp

Irek „blurppp” Wis – miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl