Winne Wtorki Wino i destylaty

Ansgar Clusserath Steinreich Riesling 2012 – potęga kamienia

Napisał Blurppp

Maj od prawie zawsze kojarzy się z kwitnącymi bzem i kasztanami, egzaminami maturalnymi, otwarciem sezonu grillowego, komuniami i Dniem Mamy. Teraz za sprawą #rieslingweek do tej listy należy dopisać właśnie rieslinga. Oczywiście w ten trend musiały się wpisać i Winne Wtorki, to też chyba nikogo nie dziwi, że tematem tego wydania jest właśnie król niemieckich winnic, u mnie zmaterializowany pod postacią Ansgar Clusserath Steinreich Riesling 2012.

Eva Clusserath na zdjęciach wygląda na osobę delikatna, wręcz kruchą a równocześnie pełną siły. Zdradzają ją oczy, szare, jak by granitowe i pewny siebie uśmiech osoby która wie gdzie i po co zmierza. Ale przecież nie może być inaczej. Eva musi bowiem podporządkować sobie coś co wydaje się być niezniszczalnym, trwałym, wręcz wiecznym. Musi zapanować nad kamieniem i na nasze szczęście nieźle jej to wychodzi.  Wychowana w winiarskiej rodzinie, od najmłodszych lat obcowała ze skalistym, kamiennym podłożem słynnego siedliska Trittenheimer Apotheke stromo opadającego w stronę Mozeli. Obserwowała je, uczuła się go, poznawała by w końcu go oswoić. By zapanować nad Kraina Kamieni, nad Steinreich. Musiała odnaleźć ich duszę i poznać imiona i sprawić by jej zaczęły służyć. I o dziwo kamień się poddał i z cudownego miksu krzewów rieslingu i tamtejszego łupkowego podłoża za sprawą pracy Evy idą w świat wspaniałe wina.

Ansgar Clusserath Steinreich Riesling 2012

Ansgar Clusserath Steinreich Riesling 2012

Jednym z nich jest Ansgar Clusserath Steinreich Riesling 2012, efekt mariażu miękkich dłoni kobiety i ostrych krawędzi mozelskiego łupka. Już oglądając etykietę zauważycie kamienny rodowód wina. Gustowna etykieta, mocno odbiegająca od klasycznych etykiet rieslingów, pokazuje jedyny ni niepowtarzalny urok tamtejszej skały. Uczta dla oczu, a potem jest już tylko lepiej. W barwie wino jest intensywne, zielono-żółte. Nos ma rozbuchany, bardziej owocowy niż kwiatowy, pełen brzoskwiń, owoców tropikalnych (ananas, passiflora, papaja) ale jest też lipowy miód i lekko podsuszone morele i wreszcie świeżo przekrojona cytryna. Jest też świeża mineralność kojarząca się z wilgotnym powiewem znad chłodnego górskiego strumienia. Wszystkie nuty są intensywne i czyste. W ustach lekka zaledwie cytrusowa kwasowość, a pod nią delikatne uczucie musowania. Do tego sporo grejpfrutowej goryczki z którą współgra soczysta brzoskwinia i słodkawy ton miodu. Później jest cały koszyk owoców południowych a na końcu leciutki tom rześko-mineralny i lekki odczyt rumiankowo-ziołowy. Ciała jest w sam raz, ale raczej mniej niż więcej, za to rześkości i świeżości w sam raz. Wino idealne na taras (szkoda, że albo zimno, albo leje) ale też idealne do lekkiej sałatki. W mojej ocenie bardzo dobre z plusikiem czyli 5,5. Wino nie jest tanie, wyceniono je na 79 zł i jest warte każdej złotówki z tej kwoty.

Na koniec jeszcze jedna drobna informacja. Wino jest nie tylko zakorkowane ale i zalakowane, co jak by sugerowało, że warto je chwilę potrzymać, może aż do czasu kiedy tony miodowe zamienią się w woskowe a potem naftowe?  W chwili kiedy je otwarłem miało dopiero 4 lata i było świeże jak dziecko. Otwarłem i nie żałuje, życie jest zbyt krótkie… resztę dopiszcie sobie sami.

Ansgar Clusserath Steinreich Riesling, choć nie wiem czy ciągle maja rocznik 2012  jest dostępne w sklepach Wine and You będącego ich importerem i tam je kupicie. Wino otrzymałem od importera.

A i jeszcze jedno, nigdy nie spodkałem pani Clusserath. Znam ją jedynie ze zdjęć i wywiadów odnalezionych w sieci.


W tej edycji Winnych Wtorków riesligów z Niemiec spróbowali również:


O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl