Podróże Wino i destylaty

Andaluzja – porady praktyczne

Andaluzja
Andaluzja
Napisał Blurppp
andaluzja

Corrida

W kilku ostatnich wpisach przedstawiałem wam  Andaluzję. Zwiedzałem ją w lutym czyli w zimie. Jako osoba nie jeżdżąca na nartach właśnie w czasie zimowych ferii wybieram się na zwiedzanie południa Europy. W tym wpisie postaram się podać kilka argumentów dlaczego warto Andaluzje odwiedzić właśnie w czasie naszej zimy oraz podać kilka wskazówek i porad praktycznych. Najpierw jednak kilka słów na fundamentalne pytanie, dlaczego ze wszystkich regionów Hiszpanii warto zobaczyć właśnie Andaluzje. Odpowiedź na tak postawione pytanie można by właściwie zamkną jednym zdaniem. Bo to tu bije serce hiszpańskiej tradycji. Nie w katalońskiej Barcelonie, nie w Madrycie a właśnie na południu. Zastanówcie się co się wam kojarzy z Hiszpanią. Jeżeli na myśl przychodzi corrida, flamenco, bandoleros, sherry i słodkie wina ze gron pedro ximenez oraz fiesta. To wszystko jest właśnie andaluzyjskie. Do tego dziedzictwo trzech wielkich religii monoteistycznych. O ile judaika i sztuka chrześcijańska jest do zobaczenia właściwie w całej Europie o tyle pozostałości islamu właściwie tylko w Andaluzji. Czy potrzeba więcej zachęt? Jeżeli tak to dodam jeszcze jedną, rolnicza Andaluzja jest najbiedniejszą, a co za tym idzie najtańszą częścią Hiszpanii. Podróżowanie po niej nie zrujnuje naszego portfela. Po tej zbyt długiej zachęcie przejdźmy do szczegółów.

Pogoda w Andaluzji

Latem przypomina piekarnik, temperatury często wąchają się z okolicach czterdziestu stopni, jednym słowem piekarnik . W taki upał zwiedzanie zamiast przynosić frajdę po prostu męczy.Za to zima, która nam kojarzy się ze śniegiem i minusowymi temperaturami w Andaluzji przypomina naszą wiosnę. Rześkie poranki i ciepłe dni, kiedy słupek rtęci przekracza dwudziestą kreskę. Deszcz a właściwie przelotny deszczyk jest możliwy, zwykle nie trwa więcej niż godzinę i nie obniża odczuwalnej temperatury.

Andaluzja, jak się dostać

Najłatwiej dolecieć, niestety w zimie nie ma lotów bezpośrednich, najlepszym rozwiązaniem wydaje się być lot z przesiadką w jednym z hubów. Z jakiś irracjonalnych powodów lubię latać z przesiadką w Brukseli  Charleroi. Lotów najłatwiej szukać na stronach głównych graczy wśród tanich linii lotniczych  czyli na stronach Ryanair, Wizzair i EasyJet. Warto też śledzić poświęcone  tej tematyce serwisy jak Loter. Lot w obie strony nie powinien przekroczyć 400 zł  wraz ze wszystkimi opłatami.

Gdzie się zatrzymać

Wybór standardu w kontekście pytania jest wtórny i ściśle połączony z budżetem. Jest znacznie taniej niż można by się spodziewać. Przy odrobinie szczęścia i cierpliwości przy poszukiwaniu noclegu można upolować dwuosobowy pokój ze śniadaniem w czterogwiazdkowym hotelu za 38 euro czyli w cenie prywatnej kwatery w Zakopanym. Jednak to nie gwiazdkami powinno się kierować przy wyborze hotelu. Znacznie istotniejsze od standardy są dodatkowe korzyści jakie może zaoferować hotel. Po pierwsze lokalizacja. W miarę możliwości warto by był w odległości spaceru od centrum, pozwoli to zaoszczędzić na przejazdach. Po drugie parking w cenie. Właściwie wszystkie centra andaluzyjskich miast to obszary objęte płatnym parkowaniem. Do tego drogim parkowaniem, często jest to około 2 euro za godzinę czyli blisko 50 za dobę. Dlatego tak ważnym jest parking w cenie. Po trzecie WiFi w pokojach a nie w „obszarach publicznych”. Nie wiem jak wy, ale ja lubię mieć szansę przeczytania wiadomości, pogadania na Skype czy przeglądnięcia poczty w zaciszu pokoju. Wreszcie po czwarte śniadanie. Podobnie jak w wielu krajach śródziemnomorskich jest dużo lżejsze od tego co jadamy w Polsce. W skrajnych sytuacjach może się ograniczać do opiekanej bułki, pomidorów i oliwy podanych na talerzyku. Na szczęście sporo hoteli, z myślą o zagranicznych gościach serwuje bufet śniadaniowy, im lepszy obiekt tym większy wybór. Przed rezerwacja przeczytaj opinie i zwróć uwagę właśnie na jakość śniadania, to dużo ważniejsze od metrażu pokoju czy klasy obrazów na korytarzach. I jeszcze jedno, upewnij się, że w hotelu jest ogrzewanie, wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, dużo domów i hoteli w Andaluzji go nie ma a noce potrafią być zimne.

Najłatwiejsza metodą znalezienia rozsądnej a często wręcz okazyjnej oferty jest korzystanie z porównywarek dających możliwość skonfrontowania cen z różnych systemów rezerwacyjnych, wierzcie mi różnice potrafią być spore. Warto spróbować. Więcej informacji znajdziesz klikając tutaj. I jeszcze jedno, staraj się rezerwować z możliwością bezkosztowej anulacji a potem raz na kilka dni sprawdzaj czy nie pojawiła się lepsza oferta. Prywatnie wam powiem, że mnie czasami zdąża się zmieniać rezerwację nawet kilkanaście razy na jeden wyjazd, zawsze na dużo korzystniejszą, czasami nawet o 50% a wszystko w tym samym obiekcie.

Czym podróżować po Andaluzji

andaluzja-b

Kto drogi prostuje ten w polu nocuje

Odpowiedź jest jednoznaczna, samochodem. Sprecyzujmy wynajętym  samochodem. W lutym, czyli w tak zwanym niskim sezonie można wynająć auto za 5-8euro dziennie. I jest to cena kompletna, zawierająca opłaty i ubezpieczenie, zwykle obejmujące dwóch kierowców. Dodatkowo obowiązuje jedynie opłata paliwowa. Właściwie auto zawsze dostajemy zatankowane pod korek i za to paliwo musimy zapłacić. Jest go nawet na 1000 km. Mamy prawo zwrócić auto z pustym bakiem, jeżeli zostanie paliwa w baku to nasza strata, to tez nie warto oszczędzać, trzeba jeździć tak dużo jak się da. Aby uzyskać tak korzystne warunki nie wolno kontaktować się bezpośrednio z wynajmującym, a z jednym z pośredników internetowych. Znajdziecie ich wpisując w google magiczny zwrot „rent a car”. Dodatkowo jeżeli wynajmujący będzie chciał was oszwabić, stwierdzając dwa tygodnie po zwrocie auta, że opona jest uszkodzona i potrąci wam 150 euro to właśnie pośrednik stanie w waszej obronie i wynegocjuje zwrot kaucji w całości (sam mam za sobą takie doświadczenia, wystarczył jeden mail). Jeszcze dwie ważne porady. Autostrady w Andaluzji maja oznaczenia A lub AP. Te z oznaczeniem AP to drogi płatne, nie zawsze warto z nich korzystać, najczęściej są równoległe do tych niepłatnych a jedyna różnica to wyższy limit dopuszczalnej prędkości. Druga dotyczy ustawień GPS, upewnijcie się, że nie macie ustawionej opcji „droga najkrótsza”. Andaluzja to w znacznej mierze góry, jeżeli pojedziecie drogami lokalnymi przejazd 30 km może trwać ponad godzinę i poprowadzić was na wysokość 2000 m n.p.m. Czasami warto zrobić pętle, inaczej będziecie jechać jak ja z Malagi do Rondy, przejazd 60 km zabrał nam 150 minut. Za to widoki były bezcenne.

Nieprzekonanym do wynajmu auta powiem tylko tyle, autobus z Malagi do Granady (150 km)kosztuje 38 euro za osobę, jeżeli podróżujecie w 4 osoby koszty robią się znaczne. Przypomnę koszt wynajmu auta to poniżej 10 euro za dzień + około 100euro za bak paliwa na 1000 km.

I ma koniec truizm, ale nie każdy zdaje sobie sprawę. Wynajem samochodu można zagwarantować tylko embosowaną kartą kredytową, czyli taką o wypukłych numerach. Karty płatnicze i debetowe nie wchodzą w grę.

Tanie jedzenie w Andaluzji

andaluzja-c

Dobra dorada zawsze jest dobra

Właściwie jedzenie w Andaluzji można określić  dwoma zwrotami: menu del dia oraz tapas. Pierwszy zwrot oznacza menu lunchowe podawane od 13.00 do 16.00 składające się z przystawki, pierwszego dania, dania głównego  deseru lub kawy oraz często do wyboru kieliszka wina, butelki 0,33 wody lub napoju gazowanego. Zawsze wybierać można pomiędzy 3-4 zestawami które można mieszać. Cena takiego lunchu to między 7-9 euro. W zależności od lokalizacji i restauracji. Obowiązuje zasada im dalej od atrakcji turystycznej tym taniej. Zwykle najdrożej jest przy katedrze miejskiej, to ona właściwie zawsze wyznacza centrum.  Warto też jeść w małych miejscowościach mijanych podczas przejazdów pomiędzy głównymi miastami. Tam menu kosztuje o 1-2 euro mniej.

Drugie słowo klucz to tapas. Choć zwyczaj by był on darmowy praktykowany jest tylko w Granadzie to czasami w innych miastach warto się o niego pokłócić. Przysługuje do każdego zimnego napoju, alkoholowego i bezalkoholowego. Porcje są wbrew pozorom całkiem spore,  pięć kieliszków wina to 5 tapasów, wystarczy by zastąpić kolację i to nawet takiemu obżartuchowi jak ponad stukilogramowy blurppp.

Co do wina, to nikt nie bawi się w mierzenie setek, kieliszek jest napełniany do pełna (około 250 gram) lub do momentu aż powiemy stop. Kosztuje zwykle 1,5 euro – tapa w cenie. I jak tu nie kochać Andaluzji.  Jak rozpoznać czy w barze dają dobre „pokryweczki”, popatrzeć na podłogę. Jeżeli pełno na niej pustych wykałaczek to znaczy ,że bar ma dużo miejscowych klientów a to najlepsza rekomendacja. Tylko miejscowi rzucają wykałaczki na podłogę. Uwaga. W niektórych barach poza Granadą darmowe tapas są po 20.00

Nie płać za bilety wstępu.

Główne atrakcje turystyczne to corrida, flamenco i architektura. O ile w zimie walki byków się nie odbywają, a wiec problem nie istnieje o tyle pozostałe są na wyciągnięcie ręki. Często za darmo. Znacie powiedzenie kto rano wstaje temu pan Bóg daje?  Nikt nie lubi jednak wstawać rano, to też aby przyciągnąć turystów przed 10.00 wiele obiektów ma obniżone ceny wstępu, a czasami wręcz wolne wejście. Co do flamenco, wiele barów organizuje płatne pokazy dla turystów. Ale prawdziwe flamenco można też zobaczyć w miejscach gdzie Andaluzyjczycy przychodzą tańczyć. Takich lokali warto szukać kawałek dalej od centrum. Podam jeden adres, w Sewilli będzie to La Carboneria (c/Levies 18). Tańce zaczynają się około 22.00.

Enoturystyka

Andaluzja to region winiarski. Wizyty w dużych winnicach są najczęściej płatne, ale wystarczy pomyszkować po sieci by znaleźć mała bodegę w okolicy, gdzie po uprzednim umówieniu można spotkać się z właścicielem i zobaczyć od kuchni jak powstaje wino. Za fatygę płacimy kupując butelkę albo dwie. W Andaluzji jest kilka regionów winiarskich, najistotniejsze to region Sherry, Montilla-Moriles oraz wschodząca gwiazda czyli Ronda.

Zdobywaj informacje lokalnie

Nie bój się, odwiedź lokalne biuro informacji turystycznej, jesteś tam wyczekiwanym gościem. Dostaniesz plan miasta, podstawowe informacje, darmowy miniprzewodnik a często będziesz mógł kupić zniżkowy karnet umożliwiający zakup ulgowych lub zniżkowych biletów do głównych atrakcji.

Rozmawiaj z innym turystami, z kelnerami, z recepcjonistami w hotelu. To oni mają najwięcej lokalnej wiedzy, zwykle mówią po angielsku i są naprawdę chętni do pomocy, wystarczy dać im szansę. Warto tez być na bierząco z informacjami z głównych stron hiszpańskiej i andaluzyjskiej organizacji turystycznej

Poznaj Małpy

andaluzja-a

Małpy skaczą niedościgle…

Będąc w Andaluzji można zrobić sobie jednodniowy wypad na Gibraltar, to w zasięgu jednodniowej wycieczki autem. Nie przejmuj się pogoda, nawet gdy pada i wieje, a komunikaty mówią , że kolejka linowa będzie zamknięta. Po pierwsze pogoda na tej skale zmienia się co godzinę, po drugie nawet gdyby rzeczywiście byłą zamknięta można wyjechać tam minibusem (odchodzą z pod południowego bastionu).

Po drugie będąc na Gibraltarze zarezerwuj trochę czasu na zakupy, ten kraj-miasto to jedna wielka strefa bezcłowa. Ceny alkoholu i importowanych towarów są więcej niż okazyjne.

Wysprzedaże

Odwiedzając Andaluzję na przełomie stycznia i lutego trafimy na wysprzedaże. I to takie prawdziwe a nie pozorne, ceny nie rzadko są obniżone o 80-90 % , coś co kosztuje 100euro da się kupić za 10. Bluzka za 3 euro czy top od znanego projektanta za 2 euro to normalka w tym czasie. Uwzględnij to zastanawiając się nad zakupem dodatkowego bagażu. Od pewnego czasu można kupić bagaż rejestrowany tylko na lot powrotny. Tak zwane „ruskie torby” to nie jest zły pomysł. W tamtą stronę leci złożona w kostkę a wraca pełna.

Podsumowanie

Podróż najlepiej zacząć załatwiać trzy miesiące przed wyjazdem, taka perspektywa czasowa daje nam możliwość wyszukania najkorzystniejszej cenowo oferty. W moim wypadku zwykle nie przekracza on 2000 zł na osobę za 12-14 dni pobytu gdy podróżujemy w 3 osoby. Zwiększając ilość osób do 4 lub 5 można koszty na osobę jeszcze obniżyć.  Wszystkie podane przeze mnie ceny dotyczą okresu zimowego, w lecie potrafią być trzykrotnie wyższe.

Zapraszam i do zobaczenia w Andaluzji, choć ja sam w tym roku będę 200 kilometrów bardziej na wschód. Luty zamierzam spędzić w Murcji i Walencji.

W galerii większe kopie zdjęć ilustrujących materiał oraz kilka dodatkowych zdjęć związanych z rejonem.

Do tematyki będę wracał w piątkowych wpisach. Jak macie pytania piszcie w komentarzach, odpowiem w miarę możliwości.

WArto też sięgnąć na miejscu po pomoc lokalnych ekspertów, spójrzcie tutaj http://www.wycieczkiandaluzja.pl/

O autorze

Blurppp

Irek "blurppp" Wis - miłośnik opowieści ukrytych pomiędzy okładkami albo na dnie butelki z winem. Kiedy mogę i mam za co podróżuje. Od urodzenia jestem dyslektykiem.
Mieszkam, pracuję i pisze w Krakowie, ale sądząc po temperamencie i zamiłowaniu do tamtejszego stylu życia i kuchni powinienem przeprowadzić się na północne wybrzeże Morza Śródziemnego.
Zawsze możesz do mnie napisać na blurppp@interia.pl

  • Jedna uwaga co do rezerwacji noclegu ze śniadaniem. Z mojego doswiadczenia wynika że nie warto tego robić. Hotele często za śniadanie doliczają od 5 – 9 EUR za osobe a za taką kwotę dwie osoby zjedzą spokojnie obfite śniadanie w większosci barów w okolicy hotelu.

  • Gustaw
    Poza sezonem często można dostać śniadanie gratis w promocji
    Ostatnio w Kordobie spałem za 48 euro za 3 osoby ze śniadaniem i parkingiem. Piękny 4 gwiazdkowym obiekt.
    Cena w sezonie 150 euro za pokój, 11 euro za śniadanie od osoby i 18 euro parking

  • Grazyna aisha23

    Witam,wielokrotnie wyjezdzalam do Hiszpani, poniewaz….zakochalam sie…szczegolnie w Andaluzji:-). Do tej pory zawsze jezdzilam w pazdzierniku-nie ma natloku turystow i upalow,woda cieplutka, ceny przyjemniejsze :-).Zawsze wyjezdzamy w grupie4-5kolezanek.Tym razem okolicznosci zdecydowaly o wyjezdzie w maju i…nie jestem zachwycona.Ladujemy w Maladze, a docelowo mamy mieszkanie w Benahavis.Zawsze zatrzymujemy sie w prywatnie wynajmowanych(Homelidays)apartamentach. I taniej i duzo przyjemniej niz w hotelach.
    Z zainteresowaniem przeczytalam Twoj wpis.Tak sie zlozylo, ze ost.bylam w Hiszpanii w r.2012 i jestem b.zainteresowana ewent.zmianami.Powiedz prosze, jaka jest obecnie cena benzyny?(np.95, bezolowiowka, wiadomo)
    PS-czy przypadkiem zdjecie, na ktorym siedzicie przy stoliku nie zostalo zrobione w Churrianie?
    Pozdrawiam

  • Zacznę po kolei
    1) W ostatnich 2-3 latach nie wiele sie zmieniło, ceny raczej spadły niż wzrosły ( mówię o hotelach, sklepach i restauracjach)
    2) Disel był po 1,3 -1,35 euro
    3) Nie to Cordoba

  • Krystyna

    Witam.
    Proszę o radé,a raczej pomoc.Wybieramy się 14 maja do Hiszpanii i Portugali.chcemy wypożyczyć auto.jedno w Hiszpanii i jedno w Portugali,na Algarve.
    Jedziemy we cztery kobiety.pierwszy raz w takim składzie i pierwszy raz wogule wyporzyczymy auto.
    Chcemy wsiąść pełne ubezpieczenie.I czy w takim razie za blokują na karcie głównego kierowcy jakąś kwote?
    zamawiając wcześniej auto przez internet dostajemy( drukujemy sobie) vocher.to płacimy za niego jakąś kwote – przedpłate?
    W naszym przypadku w Hiszpanii odbierany auto w Maladze a oddamy w Jerez lub Sewilli,czyli w innym miejscu+ dodatkowego kierowcę zapłacimy.Ponieważ główny kierowca nie posiada żadnej karty.
    Nie bardzo rozumiem co to znaczy w regulaminie—- wkład własny,depozyt.czy to jest ta kwota zablokowana przy odbiorze auta?
    Nie wiem z jakiej najlepiej wyporzyczalni wybrać auto.
    Poprosze o jakiekolwiek podpowiedzi.
    Będę bardzo wdzięczna.
    Krystyna

  • Strasznie trudne te wasze pytania ale postaram sie odpowiedzieć. Sam zawsze biorę auto za pośrednictwem tej strony http://www.rentalcars.com/ , to cześć imperium booking com, porównują oferty z różnych firm i dają najlepsze, wielokrotnie to przećwiczyłem. Co do ubezpieczenia to nie warto szaleć, ja biorę jedynie podstawowe ubezpieczenie o ile obejmuje ono zadrapania. Hiszpania to krajk bardzo wąskich ulic. Codo kwoty to zwykle blokują na karcie 200-300 euro, blokadę puszczają w dniu po zwrocie auta.
    Warto zarezerwować jak najszybciej auto, zwykle im szybciej tym jest taniej, warto też, żeby kierowca miał kartę ( to tylko 20 zł miesiecznie, opłata za drugiego kierowcę jest czesto wysoka , nawet do 15 euro dziennie.
    Weźcie też ze sobą z Polski nawigację, wypożyczenie GPS jest bardzo drogie.
    Radzę wam też zadzwonic do nich na darmowy num,er 00800 121 4646 oni wszysko wam wyjaśnia, sam zawsze tak robie żeby poznać szczegóły oferty.
    I jeszcze jedno, często zwrot auta w innej lokalizacji to spory wydatek. Sprawdźcie dokładnie różnice w cenie
    Pozdrawiam i miłego wyjazdu

  • Krystyna

    Dziękuję uprzejmię.Tak,trudne i moźe śmieszne moje pytania.Ale ja prawa jazdy nie mam,więc nie orientuje sie. Czytam różne fora i blogi.ja jestem głównym organizatorem.Tak się składa że nasz główny kierowca z jakichś osobistych przyczyn nie ma żadnej karty.Nie wnikam.jest drugi kierowca z kartami kredytowym,lecz brak doświadczenia w jeździe.Dlatego zmuszone jesteśmy wykupić opcję….dodatkowy kierowca.w jednej wyporzyczalni po 7 e nawet jest dzień.Natomiast musimy oddać auto w innym mieście.ponieważ jedziemy do portugali i z Lizbony odlatujemy.Wiem że to koszt ok 50; e.
    Dzielimy wydatki na 4 osoby.
    Boimy się,bo to pierwszy raz taki objazd wynajętym autem i dlatego chcemy dodatkowe ubezpieczenie.Trudno- zaplacimy więcej.Może następny wyjazd będziemy mądrzejsi i z doświadczeniem.
    GPS bierzemy swój.
    Zadzwonie pod ten i wypytam jeszcze,jak wrócę do Pl za kilkanaście dni.obecnie jestem w DE.

    Dzięki.
    Pozdr
    Krystyna

  • Małgorzata Stanielewicz

    Witam, mam pytanie – czy na przełomie grudnia i stycznia dojadę bez problemu z Malagi do Cordoby szybkim pociągiem, czy zdążę ją zwiedzić oczywiscie pobieżnie:) i wrócić tego samego dnia do Malagi? Czy np. 30 grudnia albo 2 stycznia wszystko będzie dostępne?

  • Nie potrafię dziś odpowiedzieć, musisz szukać na stronach Renfe i samych atrakcji. Co do Cordoby to pamiętaj, że do 10:00 do Meczetu/Katedry wejdziesz za darmo, po tej godzinie kosztuje to 15 euro. Przy większej ilości osób (3-4) warto rozważyć wynajem auta, ostatnio w styczniu były po 5 euro za dzień