Najnowsze wpisy

Wino i destylaty

Cydry Cydrowski Ligol i Janagold

Majowy weekend przyszedł w tym roku wraz z przedwczesnym latem. Przyniósł ze sobą zapach dymu i typowe dla tej pory roku pytanie: czym się podczas działkingów i balkoningów raczyć. W tej kwestii, jak w wielu innych jesteśmy podzieleni na dwie grupy, liczniejsza piwoszy i mniej liczna miłośników wina. Ten jasny podział ogranicza nas na tyle, że zapominamy o trzeciej drodze, jaką w naszym klimacie i przy naszej uprawie jabłek powinien być cydr. Sam jestem miłośnikiem polskiego cydru i co jakiś czas daję temu wyraz, choćby tutaj. Próbuję też różne cydry, również te od masowych producentów. Ostatnio sięgnąłem po  Cydr Cydrowski odmianowy w wersji Jonagold i Ligol, dostępne w Biedronce.

...Czytaj dalej
Recenzje

Anne Applebaum „Czerwony głód”

Przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego wieku, miałem dziesięć albo dwanaście lat, były ferie zimowe – jak zawsze spędzane u dziadków. Za oknem było ciemno, a my siedzieliśmy przy wielkim kuchennym stole. Grymasiłem przy jedzeniu i wtedy dziadek zaczął mi opowiadać o Ukraińcu, współwięźniu z niemieckiego obozu pracy, i o tym jak zadowolonym był ze swojego położenia, bo pierwszy raz od 1928 roku miał tyle chleba ile był w stanie zjeść. Nie mogłem w to uwierzyć. Potem usłyszałem o matce, która zabiła jedno ze swoich dzieci, by jego ciałem nakarmić pozostałe. Tak pierwszy raz usłyszałem o Hołodomorze. Przez wile lat szukałem czegoś na ten temat, ale ze zrozumiałych powodów nic nie było. O wszystkim przypomniałem sobie...

...Czytaj dalej
Wino i destylaty

Szwendającego sie po Morawach refleksji kilka

Tuż przed majówką spędziłem kilka bardzo intensywny dni na Południowych Morawach. Wraz z grupą sommelierów, dziennikarzy i importerów na zaproszenie Ambasady Czech odwiedziłem kilku producentów. I choć wydaje mi się, że winiarstwo morawskie znam nie źle, to kilka odwiedzonych miejsc było dla mnie...

...Czytaj dalej
Recenzje

Louise Jensen „Surogatka”

W jeden z poranków najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy wyglądałam naprawdę kiepsko. Przekrwione, podkrążone oczy i ogólne rozdrażnienie. Ktoś postronny mógłby uważać, że majówkowe grillowanie przerodziło się w coś więcej, a ja cierpię na syndrom zbyt udanego wieczoru. Tymczasem nic bardziej...

...Czytaj dalej
blogowe Wino i destylaty

Blurppp idzie po prośbie

Szanowni To już ponad osiem lat jak z mniejszą lub większą częstotliwością pisze dla was. Co napiszę czyta w zależności od treści, pogody i pory roku miedzy 600 a 1200 osób dziennie. W sumie spora grupa, a teraz mam do was prośbę, prośbę o wsparcie. Ale nie bójcie się, nie będę wam sięgał do...

...Czytaj dalej
Wino i destylaty

Ostrażovic Furmint 2017

Wraz z okolicznościami słowa tracą lub zyskują znaczenie. Weźmy takie słowo „tranzyt”, dziś używamy go w prawdziwym znaczeniu – określa przejazd przez coś, i tylko tyle. Ale w czasach mojej młodości, w latach osiemdziesiątych „tranzyt” to było cos zupełnie innego, oznaczał wyprawę handlową przez...

...Czytaj dalej
Recenzje

Lee Child „Nocna runda” – audiobook

Tym, co denerwuje mnie jeżeli chodzi o polski rynek audiobooków najbardziej, to wciąż mocno ograniczony, w porównaniu z książkami papierowymi, wybór. Oczywiście rozumiem, nakłady na wydanie klasyczne są nieporównanie mniejsze niż na dźwiękowe i wydawcy nie chcą ryzykować. Z drugiej strony jednak są...

...Czytaj dalej